Edytuj
share
Potężny pożar traw na Sądecczyźnie. Walkę z ogniem utrudniał wiatr
Prawie trzy godziny trwała walka z pożarem suchych traw w Świniarsku koło Nowego Sącza. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Zdjęcie udostępnione przez radnego Nowego Sącza Miłosza Drożdża
Linia ognia rozciągała się na blisko półtora kilometra między brzegiem Dunajca, a wałami przeciwpowodziowymi.
Ogromna łuna była widoczna z kilku kilometrów. Z żywiołem walczyło sześć zastępów straży pożarnej.
Akcję mocno utrudniał porywisty wiatr oraz grząski teren – strażacy nie mogli dojechać na miejsce ciężkimi wozami i musieli tłumić ogień ręcznie, pokonując duże odległości pieszo. Do akcji użyto także quady ratownicze.
Służby ostrzegają: za samo podłożenie ognia grozi areszt oraz grzywna do pięciu tysięcy złotych. Jeśli jednak żywioł wymknie się spod kontroli i zagrozi okolicznym domom lub życiu ludzi, podpalaczowi grozi do dziesięciu lat więzienia.
W przypadku ofiar śmiertelnych sprawca może spędzić za kratkami nawet dwanaście lat.
Źródło:
opracowanie własne