- Podczas zawodów wrak race nikt się nie przejmuje zarysowaniami, czy stłuczkami. Kierowcy mogą tutaj się wyszaleć. Dla bezpieczeństwa nie ma ograniczeń, mogą gdzieś tam uderzyć się, czy coś takiego. Mamy zakaz wjeżdżania w drzwi kierowcy, drzwi pasażera, nie wolno czegoś takiego robić, ale gdy ktoś tam kogoś zahaczy od tyłu, wypchnie kogoś, to jest w ferworze walki. Nikt się tym nie przejmuje. Zawsze troszeczkę podmalują, wyklepią i jest dalej samochód do jazdy - przyznaje Sławomir Fitrzyk z Polskiego Stowarzyszenia Sportowego w Tarnowie.
Zawody wraków mają też wymiar charytatywny. Tym razem zbierane są pieniądze na rzecz Domu Pomocy Społecznej imienia Brata Alberta w Tarnowie.
Ściganie zdezelowanych samochodów przy ulicy Komunalnej w Tarnowie można podziwiać w niedzielę do godziny 16:00.