24 marca resort klimatu i środowiska skierował do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw. Przewiduje on m.in. zmiany zasad przekazywania przez górskie parki narodowe środków dla Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (GOPR) i Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR). Obecnie parki narodowe położone w terenach górskich przekazują podmiotom uprawnionym do wykonywania ratownictwa górskiego 15 proc. wpływów z biletów za wstęp do parków. W nowym modelu pieniądze nie pochodziłyby z przychodów parków, ale z odrębnej części ceny biletu. Zdaniem resortu ma to wzmocnić system ratownictwa i dostosować go do rosnącego ruchu turystycznego.
Do propozycji odniósł się w rozmowie z PAP dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski, wskazując na możliwe konsekwencje zarówno dla odwiedzających, jak i budżetów samych parków. Jego zdaniem, jeśli obowiązek odprowadzania 15-proc. dopłaty zostanie rozszerzony także na inne źródła przychodów parków, np. parkingi czy działalność edukacyjną, będzie to oznaczać realne zmniejszenie budżetów parków narodowych.
– W takiej sytuacji brakujące środki będą musiały zostać uzupełnione, co w praktyce przełoży się na wzrost opłat dla turystów – wskazał.
Ziobrowski uważa, że zmiana „nie spotka się z pozytywnym odbiorem” przez turystów.
– Projekt może doprowadzić do wzrostu opłat. Może się zdarzyć, że jedna osoba będzie ponosić tę opłatę wielokrotnie, np. przy bilecie wstępu, parkingu czy innych usługach – zaznaczył, dodając, że park jest przeciwny takiemu rozwiązaniu.
Jego zdaniem obecny mechanizm jest prosty i czytelny.
– 15 proc. opłaty za wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego trafia do TOPR, a opłata pozostaje bezpośrednio powiązana z bezpieczeństwem turystów – wskazał. Dodał, że proponowane rozwiązania mogą ten związek osłabić, ponieważ obejmują także opłaty niezwiązane bezpośrednio z akcjami ratowniczymi.
Odnosząc się do obecnego systemu finansowania ratownictwa, Ziobrowski zaznaczył, że opiera się on na współudziale państwa i parków narodowych, a w praktyce także turystów. Porównał to do mechanizmu ubezpieczeniowego.
– Kluczowe jest to, że istnieje bezpośrednie powiązanie między wejściem turysty na teren parku a potencjalnym wypadkiem, analogiczne do zakupu ubezpieczenia – wskazał.
Naczelnik TOPR Jan Krzysztof, odnosząc się do projektu, zwrócił uwagę na rosnące koszty działalności ratowniczej. Zaproponował zwiększenie dopłaty do co najmniej 20 proc. Jego zdaniem pozwoliłoby to lepiej zabezpieczyć finansowanie działań ratunkowych.
Dodał, że jeśli ustawodawca pozostanie przy proponowanej konstrukcji, konieczne byłoby doprecyzowanie przepisów, aby uniknąć wątpliwości interpretacyjnych. W ocenie TOPR potrzebne są jednoznaczne zapisy określające podstawę obliczania dopłaty, np. czy od kwoty netto czy brutto, oraz gwarantujące, że środki te nie będą pomniejszane o koszty obsługi sprzedaży biletów ani obciążane podatkami.
– W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że zmiana w niekorzystnej interpretacji doprowadzi do zmniejszenia wpływów na ratownictwo górskie – zaznaczył.
Proponowane zmiany popiera natomiast dyrektor Pienińskiego Parku Narodowego (PPN) Michał Sokołowski. Jego zdaniem nowe rozwiązanie może być korzystniejsze dla parków narodowych niż obecny system.
– Doliczanie 15 proc. opłaty na ratownictwo bezpośrednio do ceny biletu to rozwiązanie korzystniejsze, ponieważ nie uszczupla przychodów parków narodowych – ocenił.
Dodał, że środki parków powinny być w pierwszej kolejności przeznaczane na realizację ich ustawowych zadań. Zwrócił też uwagę, że służby ratownictwa górskiego są finansowane ze środków Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, dlatego – jego zdaniem – dodatkowe obciążanie parków jest nieuzasadnione.
Dyrektor PPN uważa, że warto rozważyć rozwiązania funkcjonujące w innych krajach. Na przykład na Słowacji czy w krajach alpejskich stosuje się opłaty za akcje ratownicze, a ubezpieczenia turystyczne są powszechne. W jego ocenie mogłoby to ograniczyć nieuzasadnione wezwania służb oraz zabezpieczyć finanse parków narodowych przed finansowaniem akcji poza ich terenem.
Projekt ministerstwa klimatu zaostrza też zasady poboru opłat w parkach narodowych. Jeśli turysta nie zapłaci za wstęp lub nie będzie miał dokumentu uprawniającego do ulg, będzie musiał – oprócz ceny biletu – uiścić dodatkową opłatę, stanowiącą przychód parku narodowego. Resort chce, by jej wysokość była określana jako krotność opłaty za wstęp, co może oznaczać wielokrotne zwiększenie należności wobec ceny biletu. Jeśli turysta zapłaci tę opłatę w ciągu 7 dni od otrzymania wezwania, możliwe będzie zastosowanie bonifikaty.
Obowiązek przekazywania 15 proc. wpływów na ratownictwo dotyczy również innych górskich parków narodowych, w tym Karkonoskiego, Gór Stołowych, Babiogórskiego, Gorczańskiego, Bieszczadzkiego oraz Magurskiego.