Influencer Łatwogang apelował o dalsze wsparcie.
- Piękna sprawa, niesamowita ilość, ale to nie jest powód do zwalniania. To powód do przyspieszania. To dowód, że możemy to zrobić jeszcze lepiej. W 1,5 godziny udało się zebrać 20 milionów. Do 16:00 powinniśmy zatem zebrać około 160 milionów. Mierzmy jak najwyżej - podkreślał.
Internetowa transmisja bije rekordy popularności, a zebrane środki trafią do fundacji wspierającej dzieci chore na raka.
W trakcie streamu pojawiło się wiele znanych osób ze świata kultury, sportu i show-biznesu, m.in. Kasia Nosowska, Robert Lewandowski, Doda, Cezary Pazura, Young Leosia, Tomasz Karolak, Adam Zdrójkowski i Julia Wieniawa. Polski łyżwiarz Władimir Siemirunnij przekazał na licytację srebrny medal olimpijski, który w lutym zdobył we Włoszech.
Zbiórka trwa od kilku dni i przyciąga tysiące widzów. Pierwotny cel wynosił 500 tysięcy złotych i został osiągnięty w bardzo krótkim czasie.
Akcję zapoczątkował utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" Bedoesa 2115 i jedenastoletniej Mai Mecan, która po raz trzeci zmaga się z ostrą białaczką szpikową.
Najpiękniejszy gest zbiórki: Medal olimpijski pod młotek
Wydarzeniem, które zdefiniowało sportowego ducha tej inicjatywy, była nocna wizyta Władimira Semirunnija. Panczenista, który zaledwie dwa miesiące wcześniej na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie wywalczył dla Polski srebrny medal w biegu na 10 000 metrów, pojawił się w studiu około 3:30 nad ranem.
Jego gest poruszył setki tysięcy widzów oglądających transmisję w środku nocy. Semirunnij przekazał swój świeżo zdobyty, najcenniejszy krążek olimpijski na licytację, z której całkowity dochód zasili konto Fundacji Cancer Fighters.
„Polska dała rękę mnie, teraz ja chciałbym podziękować i dać coś od siebie” – podsumował sportowiec, tłumacząc swoją decyzję.
Chwilę później, używając przyniesionej przez siebie maszynki, ogolił głowę na łyso, dołączając do trwającego na streamie symbolicznego aktu solidarności z dziećmi po chemioterapii.
Piłkarze i legendy sportu mobilizują miliony
Wielki wpływ na dynamikę zbiórki mieli reprezentanci Polski w piłce nożnej. Gdy licznik zbiórki oscylował w okolicach 10 milionów złotych, z organizatorami za pośrednictwem wideorozmowy połączyli się Robert Lewandowski oraz jego żona Anna. Kapitan reprezentacji nie tylko przekazał słowa uznania i wsparcia, ale również dołożył potężną darowiznę finansową. Jego zaangażowanie zadziałało jak katalizator, wywołując prawdziwą lawinę kolejnych wpłat.
W finałowym dniu transmisji, 26 kwietnia, wsparcia udzielił również Wojciech Szczęsny. Bramkarz wirtualnie spotkał się z gośćmi w studiu, dodając wiatru w żagle internautom szturmującym barierę 100 milionów złotych.
Akcję uwiarygodniła również fizyczna obecność legend. W studiu Łatwoganga pojawił się osobiście Adam Małysz, obecny prezes Polskiego Związku Narciarskiego, co dla wielu stanowiło dowód na to, że internetowa zbiórka stała się pełnoprawnym, ogólnokrajowym fenomenem. Atmosferę dopełniła wizyta legendarnego komentatora Dariusza Szpakowskiego, którego głos od lat łączy pokolenia polskich kibiców. Swoje wsparcie okazali także m.in. Iga Świątek, Jan Błachowicz czy Arkadiusz Milik.
Licytacje ze sportowym duchem
Zjawisko sportowej rywalizacji przeniosło się także na artystów i aktorów, którzy postanowili wykorzystać sport jako narzędzie do zachęcania darczyńców. W ramach licytacji charytatywnych: Aktor Borys Szyc oddał pod młotek swoją rakietę tenisową, gwarantując zwycięzcy aukcji wspólny mecz na korcie. Raper Mata zadeklarował rozegranie meczu w tenisa stołowego z osobą, która wygra jego licytację.
Triumf solidarności
Zbiórka Łatwoganga to bezprecedensowe i absolutnie niesamowite wydarzenie, które udowodniło, do jak wspaniałej, ogólnonarodowej mobilizacji zdolni są Polacy, gdy stają w obliczu walki o ludzkie życie. Ten historyczny zryw tysięcy darczyńców i gigantyczny sukces całej akcji miały jednak swoich potężnych sojuszników – polskie środowisko sportowe. Obecność na streamie największych mistrzów, ich wielkie serca i bezinteresowne gesty stały się jednym z kluczowych motorów napędowych tej inicjatywy, uświadamiając wszystkim, że wspólnymi siłami można góry przenosić i dać realną szansę na nowoczesne leczenie tysiącom pacjentów onkologicznych.