Obecnie akta sprawy znajdują się poza Sądem Rejonowym w Wadowicach. Zostały przekazane Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15. roku życia. Jak wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Maciej Czajka, komisja ma ustawowe uprawnienia do zapoznawania się z aktami tego typu postępowań.
– Przede wszystkim może zapoznawać się z aktami, może też wykonywać prawa oskarżyciela posiłkowego. Zdarza się, że komisja zwraca się o akta takich postępowań, ale nie zawsze – tłumaczy sędzia Czajka.
Radio Kraków ustaliło również, że sprawa nie będzie rozpoznawana przez sąd w Wadowicach. Sąd Rejonowy wystąpił o przekazanie jej do innej jednostki, a ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Sąd Najwyższy. Akta do SN zostaną skierowane gdy zapozna się z nimi wyżej wymieniona Komisja.
– Motywacją do tej decyzji jest fakt, że oskarżona jest osobą blisko związaną z inną publiczną osobą z Wadowic. Chodzi o to, by nie było żadnych wątpliwości co do bezstronności postępowania i aby społeczny odbiór sprawy był taki, że zostanie ona obiektywnie osądzona – wyjaśnia rzecznik Sądu Okręgowego.
Po wskazaniu przez Sąd Najwyższy właściwego sądu zostanie wyznaczony termin pierwszej rozprawy.
Oskarżona nie przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień.