Zaczęło się od jednego zdjęcia
W studiu spotkali się Artur Hajdasz, Sławek „Dżabi” Leniart i Bodek Pezda. Zdjęcie muzyków trafiło na Facebooka, gdzie zobaczył je Robert Gawliński. Jego komentarz był krótki: „Dlaczego mnie tam nie ma?”.
Jak się okazało – wystarczający, żeby uruchomić muzyczną machinę.
Muzycy przesłali Gawlińskiemu instrumentalną kompozycję. Wokalista napisał tekst, a partię wokalną nagrał w swoim domu w Grecji. Za ostateczny miks odpowiada Bodek Pezda.
Cold wave spotyka Gawlińskiego
Punktem wyjścia była chłodna, przestrzenna i hipnotyczna kompozycja mocno osadzona w estetyce cold wave. Wokal i charakterystyczna melodyka Gawlińskiego przesunęły jednak „Lambdę” w stronę bardziej piosenkową.
Mrok pozostał, ale pojawił się również wyrazisty refren i sporo radiowej lekkości i przebojowości.
Tytuł ma tu dodatkowe znaczenie. Grecka lambda staje się symbolem domknięcia historii rozpoczętej jeszcze w latach 80. To właśnie wtedy Robert Gawliński przyjeżdżał do Krakowa na próby Made in Poland.
Jednorazowe spotkanie czy początek czegoś większego?
To pytanie pozostaje otwarte. Skład tej sesji działa na wyobraźnię – spotykają się tu muzycy związani z Made in Poland, Madame, Ex Agressiva a obecnie Heart & Soul i 2 Cresky..
Na razie zamiast deklaracji jest „Lambda”. I być może tak jest ciekawiej.
W nagraniu udział wzięli:
Robert Gawliński – wokal i tekst
Artur Hajdasz – perkusja i gitary
Marcin Ciempiel – bas
Sławek „Dżabi” Leniart – gitary
Bodek Pezda – klawisze, produkcja i miks.