"Pojemniki te nieotwierane trafiły do Archiwum Państwowego, którego pracownicy zajmą się znajdującymi się w nich archiwaliami. Nie wiemy, co to za dokumenty" – powiedziała PAP rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek.
Pożar w archiwum wybuchł 6 lutego wieczorem. Nie wiadomo, co było jego przyczyną. Dwie hale, w których miasto przechowywało blisko 20 km bieżących akt, zostały strawione przez ogień. Pożar został ugaszony 11 lutego po blisko 112 godzinach akcji.
We wtorek na miejscu były jeszcze cztery zastępy strażaków, który dozorowali pogorzelisko. "Zanim przekażemy teren właścicielowi, musimy mieć pewność, że jest on bezpieczny pod względem pożarowym" - powiedział PAP rzecznik małopolskiej PSP mł. bryg. Sebastian Woźniak.
Zarząd Inwestycji Miejskich wyłonił już biegłego, który zrobi ekspertyzę w budynku administracyjnym – znajdujący się obok spalonych hal - pod kątem tego, czy może być on użytkowany. Do obiektu tego podczas akcji gaśniczej dostała się woda. W środku pracują już dmuchawy i agregaty, które mają budynek osuszyć. Miasto bardzo zależy na przywróceniu jego funkcjonowania.
Jak poinformowała Monika Chylaszek teren wokół archiwum został dodatkowo ogrodzony, miasto wynajęło też firmę ochroniarską.
11 lutego prezydent Krakowa powołał Zespół ds. Zabezpieczenia Archiwaliów, który ma się zająć ratowaniem ocalałych akt. Jego przewodniczący sekretarz miasta Antoni Fryczek zwrócił się do Powiatowej Inspektor Nadzoru Budowlanego, która wszczęła postępowanie w sprawie katastrofy budowlanej w halach archiwum, z prośbą o informacje, czy i jakie są możliwości zabezpieczenia dokumentów oraz kiedy i na jakich zasadach będzie można rozpocząć ich fizyczne wydobywanie ze spalonego obiektu.
W archiwum przechowywane były dokumenty, które powstały w urzędzie miasta i podległych mu jednostkach w ciągu ostatnich kilkunastu czy kilkudziesięciu lat, m.in.: akta osobowe byłych pracowników magistratu, dawne druki meldunkowe oraz dokumenty z 40 komórek organizacyjnych urzędu i 72 już zlikwidowanych miejskich jednostek. Około 5 tys. 200 metrów bieżących akt należało do kategorii "A" czyli wieczystego przechowywania, pozostałe do kategorii "B", czyli dokumentów, które zgodnie z przepisami są po pewnym czasie niszczone, z czego 10 proc. powinno ulec zniszczeniu dopiero po 50 latach.
PAP/łk
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.