Zgodnie z przyjętą uchwałą ustawowy zakaz miałby dotyczyć wszystkich szczebli samorządu w całym kraju. To właśnie ten zapis powodował największe wątpliwości.
- W całej masie samorządów są pracownicy administracyjni, którzy pracują w powiatach, są radnymi gmin. Nawet w Krakowie wśród urzędników mamy kilkoro radnych z innych gmin niż Kraków. Jest cała masa nauczycieli, którzy są radnymi i nie będą mogli nimi być. Wrzucenie wszystkich do jednego worka nie przynosi efektu, który pani radna sobie zażyczyła. Raczej zaszkodzi i ograniczy prawo obywatelskie części ludzi - argumentował podczas sesji przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy.
Zakaz łączenia mandatu z pracą w administracji publicznej obowiązuje już wszystkich posłów i senatorów.