Co turyści pozostawiają po sobie w Tatrzańskim Parku Narodowym? Czy schodzą ze szlaku i jakie są tego skutki? Postanowili to zbadać studenci #AGH. Czy gleba może być biblioteką zanieczyszczeń? #Ekospotkania w @RadioKrakow po godz. 17-tej. pic.twitter.com/LvtYzOsS7O
— ewa szkurlat (@EwaSzkurlat) May 14, 2026
Prace dotyczyły fragmentu Tatr o dużym natężeniu ruchu turystycznego – Doliny Chochołowskiej wraz z podejściami na szczyty Grześ i Rakoń. Cała trasa liczy niecałe 30 km i prowadzi od wejścia do doliny, poprzez schronisko w Dolinie Chochołowskiej, a następnie przez dwa szlaki, które wchodzą na grań z rejonu schroniska.
Projekt zakładał pobór próbek centralnie przy szlaku, jak i 5 metrów od niego – w 9 wyznaczonych punktach. Studenci analizowali parametry: pH, pojemność sorpcyjną, zawartość metali ciężkich i substancji organicznych oraz węglanu wapnia.
Dopuszczalne zawartości metali ciężkich nie są przekroczone. Natomiast zaobserwowano różnice w stężeniach w zależności od odległości od terenów zurbanizowanych. Im bliżej tych obszarów, tym stężenia metali są stosunkowo wyższe.Ponadto istnieje też lekka różnica między próbkami pobranymi przy szlaku i 5 metrów od szlaku, ale nie wybiega ona poza normy. Na szczęście ta różnica, którą widać, nie jest alarmująca.