Jednym z głównych postulatów jest obowiązek przedstawienia przez kandydatów na radnego dzielnicy zaświadczenia o niekaralności. Chodzi dokładnie o brak prawomocnego wyroku za przestępstwo umyślne. Projekt zakłada również możliwość reagowania, jeśli urzędujący radny w trakcie trwającej kadencji popełni przestępstwo.
Kolejna propozycja to zwiększenie wydatków na politykę społeczną - z 5 do 7 procent budżetu dzielnic. Jeszcze inna kwestia to wprowadzenie możliwości powoływania młodzieżowych rad, które miałyby włączać młodych ludzi w życie lokalnych społeczności. I ostatnia rzecz - uproszczenie funkcjonowania rad dzielnic, a tym samym przyspieszenie ich działania na rzecz mieszkańców.
Konsultacje społeczne w tej sprawie będą trwały co najmniej trzy tygodnie i muszą zostać przeprowadzone do końca sierpnia. Nowe przepisy mogłyby wejść w życie na przełomie tego i przyszłego roku.
W tle sprawa radnego z Krowodrzy
Dyskusja o zmianach toczy się w kontekście sprawy radnego dzielnicy V Krowodrza Mateusza Jaśko. To aktywista i twórca internetowego profilu „Co jest nie tak z Krakowem”, który kandydował także na urząd prezydenta miasta. Został prawomocnie skazany za grożenie dziennikarzowi TVN24 Michałowi Fuji oraz próbę wręczenia łapówki. Reporter relacjonował w Radiu Kraków, że propozycje finansowe miały sięgać nawet miliona złotych, a w tle pojawiały się również groźby pobicia.
– „To była propozycja kilkudziesięciu tysięcy złotych, później ta kwota rosła, aż do miliona. Padły też groźby pobicia” – mówił dziennikarz.
Jaśko był wcześniej skazywany także m.in. za pobicia. Część tych wyroków uległa zatarciu.
Radni podkreślają, że obecne przepisy nie pozwalają na wykluczenie takich osób z pełnienia funkcji.
– „Nie może być tak, że bandyci zasiadają w radach dzielnic” – mówił radny Nowej Lewicy Grzegorz Garboliński.
Jak dodawał, projekt zmian nie uzyskał na razie pełnego poparcia w radzie miasta. – „Znamienne jest to, że dzisiaj duża część radnych z klubów Prawa i Sprawiedliwości, ale także z klubu Łukasza Gibały nie poparła, nie opowiedziała się za wprowadzeniem do porządku obrad tego druku, który ma przerwać tę patologię” – podkreśla.