Napisana przez Coetzeego historia oczekiwania na rzekomo planowany przez barbarzyńców najazd na peryferyjną miejscowość Imperium jest dla twórców spektaklu pretekstem do opowieści o społeczeństwie, które - jak powiedzieli twórcy - potrzebuje barbarzyńców, aby móc usprawiedliwić własny lęk i zalegalizować przemoc.
– To jest opowieść o nas. O społeczeństwie, które potrzebuje barbarzyńców, żeby móc się zdefiniować. Żeby móc powiedzieć: my jesteśmy po tej właściwej stronie. Problem polega na tym, że „barbarzyńcy” najczęściej nie istnieją, tylko są wytwarzani za pomocą języka, procedur, decyzji administracyjnych i medialnych narracji. I nagle okazuje się, że nie opowiadamy historii o „nich”, tylko o mechanizmie, który działa w nas samych – opowiedział reżyser spektaklu i dyrektor Łaźni Nowej Bartosz Szydłowski.
Wskazał, że mechanizm ten opisuje J.M. Coetzee. – Najpierw pojawia się podejrzenie, potem narracja o zagrożeniu, a na końcu – działania, które mają to zagrożenie „zneutralizować”. To proces, który nie dotyczy fikcyjnego świata. On się powtarza w różnych miejscach i momentach historii, także dzisiaj. Dlatego interesuje mnie nie tyle sama fabuła powieści, ile mechanizm, który ona odsłania – dodał Bartosz Szydłowski.
Aktorzy biorący udział w spektaklu pojawią się na tratwie zainspirowanej „Tratwą Meduzy” Theodorea Géricault. Twórcy spektaklu chcą w ten sposób pokazać, że katastrofa już się wydarzyła, a jej konsekwencje ponoszą wszyscy, „którzy milczą w chwilach, kiedy na ich oczach dokonuje się zło”. Scenografię i kostiumy przygotowała Małgorzata Szydłowska.
Wystąpią: Małgorzata Gorol, Marta Zięba, Maciej Charyton, Krzysztof Zarzecki, w nagraniu audio Avo Buchaca Puiggener.