Tylko w ostatnich dwóch tygodniach do szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie trafiły trzy bardzo młode osoby z ciężką niewydolnością serca. U jednej z nich konieczny był przeszczep. Trzy młode osoby, każda leczona inna metodą, a wszystko w jednym czasie - mówi dr Dorota Sobczyk, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa krakowskiego szpitala specjalistycznego im. Jana Pawła II - nie jest to zwykła sytuacja, że w ciagu jednego tygodnia mamy trzy osoby w wieku między 21 a 34 lata. Nie pamiętam sytuacji, żeby było tyle przypadków w tak młodym wieku, choc niewydolność serca ludzi tak młodych też może dotknąć - dodaje.
U 21-latki konieczny był przeszczep. Kobieta zachorowała po urodzeniu dziecka, a przebieg choroby był bardzo gwałtowny. Wymagała pełnego leczenia kardiologicznego, które jest często stosowane u ludzi w sile wieku z ciężką niewydolnością serca. Udało się wykonać transplantację - i wszystko wskazuje na to, że kobieta będzie mogła normalnie żyć - mówi dr Karol Wierzbicki, kierownik Zespołu Odcinek Transplantologii i Mechanicznego Wspomagania Krążenia.
Jak dodaje - niemal w tym samym czasie na oddział trafiło dwóch młodych mężczyzn. 29-latek początkowo leczony był farmakologicznie, dochodziło do arytmii, praktycznie zatrzymania akcji serca, pacjent trafił do nas, ale na przeszczep było za późno, bo doszło do silnego nadciśnienia płucnego i gdyby nie długoterminowe, mechaniczne wspomaganie, pacjent by umarł. Teraz jest w dobrej kondycji. Kolejny pacjent 34-letni z ciężką kardiomiopatią, nie było dla niego dawcy, a on umierał. Prosto z karetki trafił na stół operacyjny, gdzie zostało mu wszczepione urządzenie do krótkotrwałego, niestety, wspomagania i teraz może już czekać na przeszczep.
To, że na serce chorują wyłącznie starsze osoby, to mit - mówi dr Wierzbicki - kardiomiopatia u starszych osób przebiega mniej dynamicznie, u młodych dochodzi do gwałtownego załamania układu krążenia.
Lekarze apelują, by nie czekać jeśli dzieje się coś niepokojącego. Lepiej bowiem skierowac pacjenta do specjalisty za wcześnie, niż za późno. Wszyscy boimy się covid-19, istnieje strach przed kontaktem z lekarzami, którzy pracują w szpitalach, ale oprócz pandemii są ludzie ciężko chorzy, którym można przeciez pomóc. Na liście do transplantacji w Krakowie znajdują się 104 osoby, w tym dwie z pilnym wskazaniem. Niektórym trzeba będzie wszczepić tymczasowo pompę serca.
Teresa Gut/bp