Szpital Specjalistyczny im. J. Dietla w Krakowie, fot. Emilia Wietecha
Najlepiej zarabiający lekarze w Małopolsce
Na liście najlepiej zarabiających lekarzy w Polsce przygotowanej przez tvn24 (oprócz lekarza ze Szpitala Dietla) znajduje się jeszcze czterech medyków z Małopolski, których wynagrodzenia miesięczne w maju 2026 roku sięgają stu tysięcy złotych brutto. Są zatrudnieni w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, Szpitalu świętej Anny w Miechowie, Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie oraz Szpitalu Specjalistycznym Chorób Płuc w Zakopanem.
Wspomniany lekarz-rekordzista ze Szpitala Dietla to, jak ustaliło Radio Kraków, specjalista z zakresu ortopedii i neurochirurgii.
W szpitalu jest zatrudniony w ramach kontraktu. W ubiegłym roku jego wynagrodzenie łączne wyniosło 2,3 miliona złotych brutto, co daje średnio około 192 tysiące tysiące miesięcznie.
Dyrektor placówki lek. Wojciech Zaręba wyjaśnia Radiu Kraków co składa się na taką kwotę. Tłumaczy, że kontrakt z lekarzem nie uzależnia wynagrodzenia od liczby godzin tylko od kosztów procedur medycznych.
Lekarz otrzymuje określony procent kosztów danej operacji, zabiegu lub innej procedury. Specjalista pracuje bowiem w ramach oddziału, w poradni specjalistycznej, wykonuje procedury ambulatoryjne oraz z tytułu usług komercyjnych, które są finansowane przez samego pacjenta.
"To wybitny człowiek"
Dyrektor Zaręba przyznaje, że wynagrodzenie ortopedy jest wysokie. Tłumaczy jednak, że ten konkretny lekarz to prawdziwy ekspert. Posiada najwyższe umiejętności i ma ogromną wiedzę.
W naszym szpitalu są przeprowadzane operacje, które wydaje się, że nie są możliwe do przeprowadzenia w innych jednostkach. A doktor się ich podejmuje. I kończą się one sukcesem
- wyjaśnia dyrektor Wojciech Zaręba.
Zarobki innych lekarzy w szpitalu Dietla i duże różnice
Radio Kraków zapytało dyrektora placówki o innych lekarzy, którzy w poprzednim roku przekroczyli granicę zarobionego miliona złotych. Jest jeszcze jedna taka osoba. To lekarz anestezjolog, który również jest zatrudniony w formie kontraktu.
A jak wyglądają zarobki pozostałych? Dyrektor Zaręba mówi nam, że 87 procent personelu jest zatrudnione w oparciu o umowę o pracę. Lekarze specjaliści z UoP mają więc wynagrodzenia wynikające z ustawy i wypłacana jest im co miesiąc kwota lekko powyżej minimalnej przewidzianej przez prawo pensji, czyli 13 tysięcy złotych brutto.
Dlaczego nie więcej? Dyrektor placówki informuje nas, że Narodowy Funfusz Zdrowia do tej pory nie zapłacił szpitalowi 12 milionów za obsługę programów lekowych za 2025 rok. Jeśli chodzi o ten rok to we wszystkich zakresach (głównie programy lekowe) kwota nadwykonań wynosi już prawie 30 milionów złotych.
Szpital kredytuje NFZ. Jeśli nie mamy tych świadczeń opłaconych (a jest już lipiec) to ja nie mogę sobie pozwolić, aby te pensje podnosić. Nie mam na to po prostu. Najważniejszy jest pacjent i nie może dla nich zabraknąć pieniędzy
- mówi dyrektor Zaręba.
Dyrektor dodaje, że różnice w wynagrodzeniach i duże kwoty, które się tworzą w przypadku ortopedy i anestezjologa, wynikają z ogromnej różnicy w wycenie procedur w ochronie zdrowia. Te związane z ortopedią i neurochirurgią są wyceniane bardzo dobrze.
Dyrektor podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że od wielu lat oddział ma dodatni wynik finansowy. Ale są też oddziały niedoszacowane, którym ciężko się zbilansować - jak na przykład internistyczny czy rehabilitacyjny.
U nas, jak i w całej Polsce, oddziały ordopedyczne czy urologiczne zapewniają byt szpitalom. To wymaga przemyślenia i zmian
- mówi dyrektor.
Wycena procedur i rodzaje umów
Jak podkreśla profesor Iwona Kowalska-Bobko, dyrektor Instytutu Zdrowia Publicznego UJ, zarobki dla lekarzy rzędu 200 tysięcy złotych miesięcznie to efekt zarówno wysokiej wyceny procedur (na przykład związanych z ortopedią o czym wspomina wyżej dyrektor Szpitala Dietla), a także rodzaju umów jakie medycy mają zawarte ze szpitalami.
Profesor wyjaśnia, że jeśli dany lekarz jest na kontrakcie to na jego wynagrodzenie składa się między innymi procent lub określona kwota od przeprowadzonego zabiegu. Na przykład - jeśli operacja ortopedyczna jest wyceniona na 20 tysięcy złotych, lekarz pobiera z zabiegu 20%, przeprowadzi takich dziesięć w miesiącu to już robi się kwota 40 tysięcy złotych.
Profesor zwraca uwagę, że umowy kontraktowe dają większą swobodę lekarzom i dają szanse na większe zarobki. Umowy B2B "odciążają" także pracodawcę z kosztów zatrudnienia pracownika, które ponosi on w przypadku umowy o pracę.
Kowalska-Bobko zacznacza jednak, że duża część umów B2B spełnia warunki umowy o pracę. Co jej zdaniem jest do korekty przez Państwową Inspekcję Pracy. A ta ma takie prawo zgodnie z reformą.
Zdaniem profesor umowy kontraktowe nie byłyby złe gdyby nie prowadziły do, jak to określa, "patologii finansowania".
Ja się na to nie zgadzam, i wiele osób zapewne się na to nie zgadza, aby lekarz zarabiał ponad 2 miliony rocznie. To jest myśle że nawet nieetyczne w stosunku do innych pracowników ochrony zdrowia
- mówi profesor Kowalska-Bobko.
Profesor uważa, że wiedza i umiejętności lekarzy powinny być dobrze opłacane, ale powinna być jakaś granica. Kowalska-Bobko nie jest zwolenniczką maksymalnej godzinowej dla lekarza. Jej zdaniem powinniśmy zacząć wartościować stanowiska pracy w zależności od miejsca pracy, rodzaju wykonywanej pracy, kompetencji medyków i zespołu w jakim pracują. Te wszystkie zmienne pokazałyby, ile faktycznie kosztuje danego lekarza jego praca i ile ma on zarabiać.
W Polsce, według danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, w Polsce na kontraktach (umowach cywilnoprawnych/działalności gospodarczej) pracuje 73% lekarzy specjalistów.