Kraków przyciąga uczniów i studentów z całej Polski, a małopolskie szkoły osiągają dobre wyniki egzaminacyjne. To jednak nie oznacza, że system edukacji działa dobrze – przekonuje dr Małgorzata Turczyk z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej zdaniem większym problemem niż wyniki testów jest spadające zaufanie młodych ludzi do szkoły, ich kondycja psychiczna i brak przekonania, że edukacja przygotowuje ich do dorosłego życia.
Zdawalność matur w Małopolsce należy do najwyższych w kraju, jednak – jak zwraca uwagę dr Turczyk – same wyniki egzaminów nie dają pełnej odpowiedzi na pytanie o poziom wiedzy absolwentów szkół średnich.
– Ostatnie lata szkoły podstawowej i średniej nasi uczniowie spędzają na uczeniu się pod tak zwany klucz. Wcale nie trzeba mieć wiedzy. Wystarczy niewiele umiejętności, żeby dobrze zdać egzamin ósmoklasisty i maturę – mówiła w Radiu Kraków.
Według pedagog egzaminy zewnętrzne promują przede wszystkim wiedzę, którą można zapamiętać i odtworzyć podczas testu. Tymczasem na studiach znacznie ważniejsze stają się umiejętność krytycznego myślenia, samodzielnego budowania wiedzy i odpowiedzialność za własną naukę.
Dr Turczyk nie zgadza się jednak z często powtarzaną opinią o systematycznie obniżającym się poziomie młodych ludzi rozpoczynających studia.
– Na uczelni spotykamy wielu wspaniałych studentów, ludzi gotowych do krytycznego namysłu nad swoją wiedzą i kompetencjami – podkreśla.
Szkoła traci zaufanie
Jednym z największych problemów polskiej edukacji jest – zdaniem gościni Radia Kraków – utrata zaufania społecznego do szkoły. Coraz większe nadzieje rodzice i uczniowie wiążą z edukacją poza systemem publicznym, czego jednym z przejawów jest zainteresowanie szkołami niepublicznymi.
Problem widoczny był również podczas tegorocznej rekrutacji do krakowskich liceów. Pojawiały się wówczas głosy, że uczniowie z krakowskich podstawówek powinni mieć preferencje przy naborze do miejskich szkół średnich.
Dr Turczyk przyznaje, że sytuacja związana z rekrutacją była trudna i może dodatkowo osłabiać zaufanie do systemu edukacji. Jej zdaniem dyskusja nie powinna jednak koncentrować się wyłącznie na wynikach egzaminów czy rankingach szkół.
– Musimy wrócić do dyskusji o wartościach w edukacji. Jeżeli będziemy się skupiać na tym, które szkoły mają lepsze wyniki egzaminów, a nie na tym, które są lepsze dla naszych dzieci, niewiele się zmieni – zaznacza.
Najpierw dobrostan, potem wyniki
Kluczowym elementem edukacji powinien być – według dr Turczyk – dobrostan psychofizyczny uczniów.
– Nie ma takich narzędzi dydaktycznych, które pozwolą dobrze nauczyć dziecko z niezaspokojonymi potrzebami, będące w kryzysie psychicznym czy w kryzysie relacji rówieśniczych – podkreśla.
Pedagog wskazuje także na wyniki badań PISA. Jak mówi, choć polscy uczniowie nadal uzyskują dobre rezultaty m.in. w rozumieniu tekstu i matematyce, niepokojące są odpowiedzi dotyczące ich stosunku do szkoły i uczenia się.
– Dzieci nie chcą się uczyć, nie wierzą w to, że szkoła może je przygotować do życia. Nasza młodzież jest samotna, brakuje jej motywacji, a jedną z najbardziej niezaspokojonych potrzeb jest odpoczynek – mówi.
Jej zdaniem szkoła powinna w większym stopniu uczyć krytycznego myślenia i samodzielnego zdobywania wiedzy, a nie przygotowywać przede wszystkim do kolejnych testów.
Kraków nadal przyciąga uczniów i studentów
Mimo problemów systemowych Kraków pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków edukacyjnych w Polsce. Do miasta przyjeżdżają uczniowie spoza Krakowa, a oferta szkół ponadpodstawowych, technicznych i uczelni wyższych jest – zdaniem dr Turczyk – bardzo szeroka.
Jednocześnie krakowscy uczniowie mają wiele możliwości zdobywania doświadczenia za granicą. Korzystają m.in. z międzynarodowych programów edukacyjnych i podejmują naukę w Wielkiej Brytanii czy krajach azjatyckich.
– Młodzi ludzie wyjeżdżają z Krakowa, żeby się uczyć na całym świecie. Doświadczają tego, jak inaczej może wyglądać system edukacji. Ale potem także wracają do nas na studia i to jest pełne nadziei – mówi dr Turczyk.
Jej zdaniem wyjazdy nie świadczą o słabości krakowskiej oferty. Przeciwnie – Małopolska ma mocną pozycję zarówno w szkolnictwie ogólnym, jak i technicznym, a szkoły współpracują również z firmami poszukującymi przyszłych pracowników.
Niż demograficzny może być szansą dla uczelni
Kolejnym wyzwaniem jest niż demograficzny. Jego skutki są już odczuwalne w przedszkolach i szkołach podstawowych, a w kolejnych latach dotrą także do szkół średnich i uczelni.
Dr Turczyk uważa jednak, że dla szkolnictwa wyższego mniejsza liczba studentów nie musi oznaczać wyłącznie problemów.
– Widzę w tym nadzieję. To szansa, a jednocześnie wyzwanie dla nauczycieli akademickich, żeby spróbować przeformułować model kształcenia – podkreśla.
Mniejsze grupy mogą pozwolić na bardziej indywidualną pracę ze studentami i wykorzystanie innych metod nauczania. Jednocześnie – jak zaznacza pedagog – sam niż demograficzny pozostaje poważnym wyzwaniem dla polityki społecznej państwa.