|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Do Krakowa to zimą mogę jeździć na inhalacje

"Od pewnego czasu zaczęłam zastanawiać się, czy smog w Małopolsce nie wynika przypadkiem z jakichś piromańskich zapędów?" - pyta w liście do redakcji Radia Kraków słuchaczka Sabina.

Fot. ilustracyjne słuchaczy RK

Witam serdecznie, 
od dłuższego czasu chcę się podzielić bolączką, która nęka zapewne nie tylko mnie. Wiem, że Radio Kraków angażuje się w sprawy małopolskiego powietrza, toteż postanowiłam do Was napisać w tej sprawie. Tak jest, w środku lata. 

Mieszkam w niewielkiej małopolskiej miejscowości, położonej w kotlinie (myślę, że nie przesadzę jeśli powiem, że do Krakowa to zimą mogę jeździć na inhalacje). Od pewnego czasu zaczęłam zastanawiać się, czy smog w Małopolsce nie wynika przypadkiem z jakichś piromańskich zapędów? 
Zauważyłam, że Małopolanie (przynajmniej z tej części regionu, w którym mieszkam) lubią popalić. Gdy wiosna nieśmiało daje o sobie znać, odchylając nieco ziemie, które długi czas ukryte były pod śniegiem - co niektórzy prześcigają się w wypalaniu traw. Zupełnie nie rozumiem tego mechanizmu, wydaje mi się, że to już jakiś bezsensowny folklor, ot, taka tradycja przekazywana z dziada pradziada. Nie wiadomo po co, ale trzeba. 
Również wiosną i latem gdy rozpoczyna się sezon na pieczone kiełbaski - swąd grilla podlanego specyfikiem o średnich właściwościach zdrowotnych unosi się niemal nad każdym ogródkiem. Dobrze chociaż, że owa kiełbaska czy karczek doda trochę smakowitości temu zapachowi. 
Gdy lato dobiega końca i czas pozbierać z ziem pozostołości suchej trawy, co z nią trzeba zrobić? Oczywiście spalić! Czas... start! Kto więcej! Uwielbiam w takich chwilach patrzyć jak moje świeżo powieszone pranie chłonie ten cudowny aromat spalenizny. I w tym przypadku wydaje mi się, że są to pozostałości jakiejś obyczajowości. Równo z rozpoczęciem września, przez około miesiąc, wraz z wybiciem godziny 18 w mojej wsi unosi się charakterystyczna mgła o typowym zapachu. Po co dodawać do odpadów zielonych i wystawić odpowiednim służbom do zabrania, skoro można co... ? Spalić! Proszę w tym czasie wybrać się na spacer lub pojeździć na rowerze. Radzę po powrocie zafundować sobie prysznic i szybkie pranie gdzieś poza mieszkaniem, bo nawet szybkie zamknięcie za sobą drzwi nie da w tym przypadku nic, bo wszystko przyniesiemy we włosach i na ubraniach. Te ostatnie położone w jakimś miejscu, szybko sprawią, że poczujemy się jakbyśmy uczestniczyli w owych zawodach spalania traw (i tu moja uwaga: wiosną - wypalanie traw, jesienią - spalanie). 

Gdy nadchodzi jesień i spadają temperatury, zaczyna się - wiadomo - sezon grzewczy. Jakoś wtedy mniej wystawionych przed posesjami worków z odpadami... za to gnieniegdzie unosi się aromat palonego plastiku a z kominów buchają dymy o przeróżnych odcieniach żółci, czerni, szarości a nawet zieleni. Choć co jak co ale ten z węgla nie da się niczym zdominować. Króluje nad wsią, daje o sobie znać wchodząc w nozdrza, powodując łzawienie oczu. I ta ciemna, gęsta powłoka oplatająca widnokrąg aż do późnej wiosny... 

Ilekroć wyjeżdżam na Południe, zazdroszczę tamtejszym mieszkańcom nie tylko pogody ale i powietrza. Jakoś przechodzą mi tam moje przewlekłe anginy, alergia i katar. Wiadomo, położenie geograficzne, ukształtowanie terenu to jedno. Ale jakoś nie zauważyłam zupełnie zbędnych zachowań typu spalanie śmieci. W KAŻDEJ szerokości geograficznej KAŻDY chce oszczędzać. Ale gnieniegdzie wyrozumiałość bierze jednak górę. 

Pozdrawiam serdecznie całą redakcję! 
Sabina 

 

Przypominamy: materiał został nadesłany przez słuchacza. Chcesz się podzielić jakąś informacją? Zobaczyłeś coś ciekawego dotyczącego Krakowa, Małopolski i mieszkańców naszego regionu? Tu możesz skorzystać z naszego formularza

90%
10%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 19

chopok

Środa, 7 września 2016, 21:22

@artam

Daj spokój, jest taka jedna największa na świecie elektrownia na węgiel brunatny i ona jest, emituje różne dziwne substancje do chmur, potem to opada na niby czyste rejony i takie to koło błędne. OZE to nasza przyszłość i tyle, trzeba żeby energetycy zaczęli się uczyć korzystać z wiejącego wiatru, płynącej wody, a palić w piecach tylko wtedy jak wiatr nie wieje, taka to jest idea, dlaczego to tak ciężko zrozumieć tu nad Wisłą?

Odpowiedz

Beata

Środa, 7 września 2016, 21:15

Boże, ten widok to prawie jak z mojego okna, ja na trzecim piętrze a po drugiej stronie ulicy domek jednorodzinny z kominem na wysokości mojego okna i kopcenie zima lato, minus trzydzieści czy plus trzydzieści, bez różnicy kilka razy dziennie i w domu bez przerwy dym i smród o brudzie nie wspomnę. I tak jak u pani Sabiny, non stop alergia, problemy z górnymi drogami oddechowymi itp. Mieszkam w centrum miasta. Jestem za regulacjami i zakazami. Jak jeden skąpiec z drugim bez namysłu i wyrzutów sumienia truje sąsiadów bo mu się to ekonomicznie opłaca to innego sposobu nie ma.

Odpowiedz

artam

Środa, 7 września 2016, 15:59

@chopok

Wiatraki nie do końca są takim cudem. Sytuacja: postawiono całą farmę wiatraków w niedużej odległości od wsi. Efekt? O każdej porze dnia słyszalny łopot skrzydeł wiatraków, w tragiczny sposób wpływający na samopoczucie psychiczne mieszkańców (są teraz bardzo znerwicowani). Częste choroby ludzi - prawdopodobnie na tle psychosomatycznym, słabiej rozwijające się pogłowie zwierząt, kury nioski przestają nieść jaja. Do tego dołóżcie niemoc przezwyciężenia sytuacji, mimo walki z władzami i właścicielem farmy. Można kpić - ale to jest ich codzienność od czasu postawienia farmy wiatraków. Także OZE tak, ale rozsądnie, po przeprowadzeniu badań niesponsorowanych przez głównych zainteresowanych budową infrastruktury z OZE związanej.

Odpowiedz

Piecowy

Środa, 7 września 2016, 11:35

@MK

Typowe prawackie myślenie - znieśmy ograniczenia prędkości, a nawet przepisy ruchu drogowego w ogóle, bo nie można karać wszystkich porządnych kierowców za to, że inni powodują wypadki. Niech wszystko wyregulują niewidzialna ręka rynku i prawa ewolucji - przetrwają tylko najsilniejsi! Hail MK!

Odpowiedz

gosc

Środa, 7 września 2016, 08:23

@L

"Faktycznie, drewno może być pozyskiwane w sposób odpowiedzialny, np. może posiadać certyfikat FSC. Jest ono zasobem odnawialnym – jeżeli jego zużycie jest rekompensowane poprzez nasadzenia, to jest zachowana równowaga. W dodatku z racji zamkniętego cyklu CO2 – drzewo pochłania tyle samo tego gazu, ile go emituje przy spaleniu. Z tych powodów drewno zakwalifikowano jako paliwo odnawialne i w dodatku nie zwiększające emisji CO2 do atmosfery, a więc neutralne jeśli chodzi o zmiany klimatu. Drewno jednak nie powinno być zaliczane do tej samej grupy co inne źródła energii odnawialnej. Pozyskiwanie energii słonecznej, wiatrowej, geotermalnej lub wodnej nie emituje do powietrza spalin, gazów czy szkodliwych substancji. W przypadku drewna sprawa wygląda zupełnie inaczej. Nie chodzi tutaj o powstający dwutlenek węgla (który, jak wspomniałem, może być zbilansowany przez nasadzane drzewa), lecz o emisję substancji niebezpiecznych, które są uwalniane w procesie spalania. Podczas spalania drewna powstaje znaczna ilość mniej i bardziej niebezpiecznych związków. Podstawowe z nich to tlenki azotu (NOx), tlenki węgla (CO) oraz pyły (PM), będące główną przyczyną smogu. Pozostałe to fenole, aldehydy oraz węglowodory, które dzielą się na kilkaset odmian. Szczególnie niebezpieczna podgrupa to wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Do najbardziej toksycznych zaliczane są benzo(a)pireny. Są to substancje rakotwórcze, mające właściwości zaburzające procesy genetyczne komórek. Benzo(a)pireny występują również w spalanych papierosach oraz grillowanym mięsie. Spalanie drewna nie jest co prawda aż tak szkodliwe dla zdrowia i środowiska jak spalane innych paliw*, jednak ze względu na ilość kominków, również powoduje problemy. Kraków to gęsto zabudowane miasto z dużą liczbą dni bezwietrznych – nawet stosunkowo niewielki odsetek ludzi, którzy palą drewnem, stanowi więc poważny problem. W Krakowie kominki stają się coraz bardziej modne, co pokazują tegoroczne badania prowadzone przez CEM Instytut Badań Rynku. To nowe źródła niskiej emisji. Tak więc mimo niewątpliwych zalet drewna, na terenie miasta nie może ono niestety stanowić zdrowej alternatywy dla najmniej ekologicznych paliw, takich jak węgiel. Ilość niebezpiecznych substancji uwalnianych w trakcie spalania jest zależna od kilku czynników: rodzaju pieca, temperatury spalania, ilości dostarczanego tlenu, wilgotności oraz gatunku drewna. Rodzaj pieca determinuje wydajność oraz temperaturę spalania. Nowoczesny piec wyemituje mniej zanieczyszczeń niż kominek starego typu. Ilość dostarczanego tlenu powinna być optymalna aby zwiększyć wydajność cieplną oraz ograniczyć ilość wytwarzanego dymu. Drewno o wilgotności powyżej 20%, nie dość, że jest mniej wydajne energetycznie – część energii spalania jest zużyta do odparowania wilgoci, to w dodatku zwiększa emisję WWA. Drzewo iglaste jest najmniej polecanym paliwem do domowych pieców, między innymi ze względu na dużą zawartość żywicy, która przyczynia się do większego dymienia. Porównanie emisji z różnych rodzajów pieców można znaleźć tu: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=454124068019635&set=a.298462836919093.61283.281862638579113&type=1&theater Maciej Skinderowicz Projekt Polskiej Zielonej Sieci „Czyste powietrze dla Krakowa” http://powietrze.krakow.pl *) http://blogs.ces.uwex.edu/centralwis/files/2012/07/The-Wood-Heating-Option-Out-into-Environmental-Perspective.pdf" Za: http://www.ekonsument.pl/a66751_spalanie_drewna_nie_takie_eko_jak_sie_wydaje.html#.V8-x8vmLTIU

Odpowiedz

chopok

Wtorek, 6 września 2016, 23:02

Problem nie zniknie, cały świat przestawia się na energię z OZE, tylko politycy doszli do wniosku, że wiatraki bardziej szkodzą niż elektrownie węglowe, w odległości 1 km od domu można postawić elektrownie węglową ale nie można postawić wiatraka, kto to zrozumie? To samo jest z niską emisją, klub PiS nie chciał walki z niską emisją bo to godzi w najuboższych, a to że oni godzą w zdrowie całego społeczeństwa od niemowlaka do emeryta to nie ma znaczenia, kto to rozumie? Bo ja za cholercię nie mogę tej partii zrozumieć. To jest tak sprzeczne z logiką jak czerwone fale na głównych arteriach komunikacyjnych w Krakowie.

Odpowiedz

gra

Wtorek, 6 września 2016, 22:24

Byłem kilka razy w dolinkach krakowskich i wiem o czym Sabina pisze, tragedia gorsza niż w Krakowie.

Odpowiedz

zaradny

Wtorek, 6 września 2016, 22:07

@MK

To nie są przestepcy. To są zaradni polacy.

Odpowiedz

MK

Wtorek, 6 września 2016, 21:31

@Piecowy

Typowe lewackie myślenie - na tej zasadzie, że jak kogoś zamordują nożem, to nie należy bardzo surowo ukarać mordercy tylko zakazać posiadanie noży wszystkim porządnym ludziom - że by ewentualny morderca nie mógł noża użyć. Dlaczego uczciwi ludzie posiadający kominki i palący w nich tylko drewnem mają cierpieć za to, że władzy i służbom nie chce się zwalczać przestępców palących śmieci? To, że tyle jest ludzi, którzy myślą tak, jak tu piszący powoduje, że żyjemy w coraz większej niewoli, która dotyka wyłącznie uczciwych ludzi na każdym kroku, w każdej dziedzinie. A przestępcy i tak robią swoje i śmieją się, bo władzy nie chce się ich ścigać.

Odpowiedz

MK

Wtorek, 6 września 2016, 21:31

@Piecowy

Typowe lewackie myślenie - na tej zasadzie, że jak kogoś zamordują nożem, to nie należy bardzo surowo ukarać mordercy tylko zakazać posiadanie noży wszystkim porządnym ludziom - że by ewentualny morderca nie mógł noża użyć. Dlaczego uczciwi ludzie posiadający kominki i palący w nich tylko drewnem mają cierpieć za to, że władzy i służbom nie chce się zwalczać przestępców palących śmieci? To, że tyle jest ludzi, którzy myślą tak, jak tu piszący powoduje, że żyjemy w coraz większej niewoli, która dotyka wyłącznie uczciwych ludzi na każdym kroku, w każdej dziedzinie. A przestępcy i tak robią swoje i śmieją się, bo władzy nie chce się ich ścigać.

Odpowiedz

MK

Wtorek, 6 września 2016, 21:31

@Piecowy

Typowe lewackie myślenie - na tej zasadzie, że jak kogoś zamordują nożem, to nie należy bardzo surowo ukarać mordercy tylko zakazać posiadanie noży wszystkim porządnym ludziom - że by ewentualny morderca nie mógł noża użyć. Dlaczego uczciwi ludzie posiadający kominki i palący w nich tylko drewnem mają cierpieć za to, że władzy i służbom nie chce się zwalczać przestępców palących śmieci? To, że tyle jest ludzi, którzy myślą tak, jak tu piszący powoduje, że żyjemy w coraz większej niewoli, która dotyka wyłącznie uczciwych ludzi na każdym kroku, w każdej dziedzinie. A przestępcy i tak robią swoje i śmieją się, bo władzy nie chce się ich ścigać.

Odpowiedz

m

Wtorek, 6 września 2016, 10:16

@Piecowy

Dokładnie! Dlatego należy zlikwidować możliwość palenia w piecach i kominkach, bo jedni wrzucają porządne, przesuszone drewno, a inni - cokolwiek. Mój sąsiad w ogóle nie używa gazu, kupił dodatkowy piec i pali wszystko, co pod rękę wpadnie i nawet tego nie ukrywa! Bo u nas można bezkarnie łamać prawo śmiejąc się innym w oczy! Gmina nie ma straży miejskiej, nie ma tu takiej anonimowości, jak w mieście - policja, wezwana do spalania śmieci może sobie pogadać z winowajcą - wszak to ziomek...

Odpowiedz

Piecowy

Wtorek, 6 września 2016, 08:37

@L

Mój ojciec ma w domu kominek i bynajmniej nie pali w nim okazjonalnie. Płonie całą zimę i nie tylko "czystym" drewnem, trafi się i makulatura, i sklejka i stare polakierowane drewno. W zakazie nie chodzi tak naprawdę o szkodliwość drewna, czy nawet węgle, bo te i tak dobrze wypadają na tle śmieci. W zakazie chodzi o zlikwidowanie MOŻLIWOŚCI palenia śmieci w instalacjach przeznaczonych do spalania czego innego. Dlatego należy zakaz korzystania z pieców na paliwo stałe nie tylko w Krakowie, czy Zakopanem, ale i we wszystkich gminach ościennych, a w pozostałych, gdzie ostatecznie można zezwolić na drewno i węgiel, bo jest przewiew itd., wprowadzić normy na piece najnowszej generacji z odpowiednimi filtrami itp.

Odpowiedz

Sławek

Wtorek, 6 września 2016, 08:29

Niestety to szczera prawda co opisała p. Sabina. Sam mieszkam w takiej małej miejscowości, lubimy z chłopakami wieczorem zagrać w piłkę na Orliku. Od około godziny 21 zaczyna się masowe spalanie w wielu domach tego co pewnie udało się nazbierać przez cały dzień. Nie da się oddychać, a przecież biegając wdychamy ten syf z jeszcze większą intensywnością! Nawet żartujemy sobie już z tego, że pewnie kibice miejscowi odpalili race ze względu na trwające na Orliku widowisko piłkarskie :) Do tego wszystkiego na dobicie zapach wypuszczanego szamba i naprawdę nie chce się więcej na to boisko przychodzić. Pozdrawiam p. Sabinę, głowa do góry ale jeszcze wiele wody upłynie w Wiśle tudzież Dunajcu dopóki nie zmieni się mentalność "piromanów".

Odpowiedz

L

Wtorek, 6 września 2016, 07:38

Dlatego uważam, że zakaz palenia w kominkach w Krakowie jest bezsensowny, jeżeli przez tyle lat nie można wyegzekwować zakazu palenia śmieciami. Dlaczego ktoś nie może zapalić okazjonalnie w kominku 2-3 razy do roku, mając ogrzewanie gazowe jako podstawowe źródło ogrzewania, a 5-10 km dalej ktoś spala śmieci w piecu? Edukować, edukować i jeszcze raz edukować. No ale przecież łatwiej zakazać, nakazać, a że tylko Ci "świadomi" się dostosują... Kogo to obchodzi...? Ps. Kiedyś w jednej z podkrakowskich wsi, starszy pan jechał ciągnikiem z dzieckiem 4-6 lat z tyłu przyczepka z workami. Dojechał w pole wyrzucił worki, polał wszystko paliwem z kanistra i podpalił....edukacja na całego.

Odpowiedz

m

Poniedziałek, 5 września 2016, 21:56

Dopóki włodarze Małopolski nie zrozumieją, że zakaz spalania węgla itd powinien objąć wszystkie podkrakowskie gminy, że wszędzie tam, gdzie można się podłączyć do sieci gazowej - powinno to być obowiązkowe (a piece obowiązkowo zlikwidowane) oraz, że palących śmieci należy karać - dopóty tak będzie ! Jako osoba mieszkająca w Gminie Zielonki mogę powiedzieć jedno - urzędnicy nie widzą problemu, który śmierdzi tuż pod ich nosami! Zatem -cwaniaków - bandytów niszczących zdrowie innych nie ubywa...

Odpowiedz

ekolewak

Poniedziałek, 5 września 2016, 21:43

Tu jest Polska a Polaki cwaniaki. Dlaczego mają wiecej placic za ogrzewanie, jezeli moga spalic smieci i zaplacic mniej. No dlaczego?

Odpowiedz

Wookie

Poniedziałek, 5 września 2016, 20:28

Tak jest w CAŁEJ Małopolsce, wyprowadziłem się z Krakowa do miasteczka w ucieczce przed smogiem a tu jest naprawdę znacznie gorzej. Mam miernik PM2.5 i latem w upalne dni normy są przekroczone. Dopóki to teoretyczne państwo nie zacznie zarabiać na karaniu smieci doputy ludzie będą truci przez idiotów.

Odpowiedz

Mm

Poniedziałek, 5 września 2016, 19:05

Zawsze kiedy wracam z wakacji albo delegacji to pierwsze co mi się rzuca na nos to swad spalenizny i metaliczny posmak w ustach...zawsze!

Odpowiedz