-
Grenlandia pozostaje strategicznym terytorium, które od dekad przyciąga uwagę Stanów Zjednoczonych.
-
Prawo międzynarodowe działa dziś w ścisłym związku z realną siłą militarną i dyplomacją.
-
Wykup terytorium i transakcje polityczne nie są reliktem przeszłości, lecz realnym narzędziem negocjacji.
-
Amerykańska jurysdykcja karna opiera się na zasadzie fizycznej obecności oskarżonego na terytorium USA.
-
Sprawa Maduro nie tworzy nowego porządku prawnego, ale testuje granice istniejących reguł.
- A
- A
- A
Prawo międzynarodowe, które przestaje chronić. O Grenlandii i nowej logice siły
Grenlandia, cicha i zimna wyspa, staje się symbolem nowego podziału wpływów — świata, w którym ważniejsze jest to, gdzie leży państwo i co ma pod ziemią, niż deklarowane wartości i historia. Między innymi o tym rozmawialiśmy na antenie Radia Kraków z adwokatem Wojciechem Bergierem. "Ta wyspa cały czas wracała jako coś, co Amerykanów przyciągało” — mówi Bergier, wpisując Grenlandię w długą historię strategicznych obsesji.Grenlandia jako test współczesnego porządku międzynarodowego
Grenlandia to dziś punkt wyjścia do szerszej refleksji o tym, jak współcześnie działa prawo międzynarodowe w świecie przesuwających się stref wpływów. Wojciech Berger pokazuje Grenlandię nie jako egzotyczny temat medialny, ale jako realny przedmiot gry strategicznej: ze względu na położenie geopolityczne, złoża naturalne, znaczenie militarne i dostęp do szlaków. Zwraca uwagę, że zainteresowanie Stanów Zjednoczonych tym terytorium nie jest nowe – ma długą historię i zawsze było osadzone w chłodnej kalkulacji interesów, nie w emocjach czy ideologiach:
Stany Zjednoczone miały już trzy podejścia do Grenlandii. Pierwsze w 1910 roku, potem wrócono do tego w 1946, w czasie zimnej wojny. Ta wyspa cały czas wracała jako coś, co Amerykanów po prostu przyciąga.
Adwokat wskazuje, że podstawowym narzędziem oddziaływania na Grenlandię pozostaje dyplomacja, ale nie w oderwaniu od realnej siły. Przypomina o stałej obecności wojsk amerykańskich na wyspie od czasów zimnej wojny, o bazach, radarach i infrastrukturze wojskowej. Podkreśla, że rozmowy o statusie Grenlandii toczą się w cieniu tej obecności i że potencjalne zwiększenie roli militarnej USA byłoby kolejnym, choć bardzo wrażliwym krokiem, szczególnie w kontekście NATO.
Pamiętajmy, że wojska amerykańskie są na Grenlandii od 1946 roku. Tam są bazy, radary, odbywają się ćwiczenia. To nie jest puste terytorium, to jest przestrzeń stale obecna w planowaniu wojskowym
- mówi Bergier.
Kupno terytorium i handel w dyplomacji XXI wieku
Berger przypomina, że wykup terytorium nie jest anachronizmem, ale jednym z historycznych mechanizmów prawa międzynarodowego. Przywołuje przykład Alaski oraz ujawnione po latach informacje o rozmowach dotyczących wykupienia Grenlandii za równowartość setek milionów dolarów w złocie. Pokazuje dyplomację jako przestrzeń transakcyjną, w której – obok deklaracji wartości – wciąż funkcjonuje logika wymiany, negocjacji i ofert, nawet jeśli brzmią one dziś jak polityczna fantastyka.
Dyplomacja może się opierać także na handlu wymiennym. Były pomysły, żeby w zamian za Grenlandię oddać część Alaski. To brzmi sensacyjnie, ale w historii stosunków międzynarodowych takie koncepcje wcale nie są wyjątkowe
- tłumaczy gość Radia Kraków.
Wątek Wenezueli prowadzi do analizy amerykańskiego podejścia do prawa karnego międzynarodowego. Berger wyjaśnia zasadę, według której osoba, która fizycznie znajdzie się na terytorium USA, automatycznie podlega jurysdykcji amerykańskiego sądu – niezależnie od sposobu, w jaki tam trafiła. Podkreśla, że w tym ujęciu kluczowe są nie argumenty polityczne czy moralne, ale formalne reguły prawa federalnego, które Amerykanie konsekwentnie stosują.
Dla amerykańskiego prawa karnego nie ma znaczenia droga, którą ktoś trafił do Stanów Zjednoczonych. Liczy się tylko to, że stanął przed sądem — a wtedy cała reszta przestaje być istotna
- dodaje Bergier.
Maduro, immunitet i granice ochrony głowy państwa
Rozmówca wskazuje, że przypadek Nicolása Maduro jest szczególny, ponieważ nie jest on uznawany przez znaczną część wspólnoty międzynarodowej za prezydenta. W jego ocenie brak uznania pozbawia go ochrony immunitetowej, a zarzuty dotyczące narkoterroryzmu dodatkowo wyłączają standardowe mechanizmy ochronne. Berger opisuje akt oskarżenia jako dokument precyzyjny i zwięzły, pokazujący skalę zarzutów i sposób działania oskarżonych:
Maduro nie korzysta z immunitetu głowy państwa, bo nie jest traktowany jako prawowity prezydent. Wykorzystał system polityczny jako przykrywkę dla działań o charakterze narkoterrorystycznym.
Rozmówca uspokaja, że działania Stanów Zjednoczonych nie oznaczają końca prawa międzynarodowego ani zapowiedzi powszechnych „porwań polityków”. Zaznacza, że sprawa Maduro jest wyjątkowa, a jej znaczenie precedensowe będzie dotyczyło raczej granic ścigania przestępczości międzynarodowej niż zmiany globalnych zasad. Podkreśla, że prawdziwym testem będzie sam proces i decyzje niezależnego sądu:
To nie jest tak, że politycy będą wyciągani z łóżka helikopterami. To bardzo szczególny przypadek, który dopiero pozwoli nam, prawnikom, określić granice takich działań.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
22:00
Czy dalej obowiązuje stereotyp Polaka-katolika niestroniącego od kieliszka?
-
21:45
Bar Kawowy RIO znów otwarty. Kultowa kawiarnia wróciła na mapę Krakowa
-
21:36
"Wszystko zaczęło się w Krakowie …" 115 lat ZPAP Okręgu Krakowskiego 1911-2026
-
21:01
Wyborczy AI slop w Krakowie. „Niestety działa”
-
19:46
„Owcowy Czwartek” i klauzule społeczne. Kandydatki o pracy w Krakowie
-
19:16
Piłkarski PP - w 1/16: Podhale Nowy Targ, Puszcza Niepołomice i BB Termalika i ich rywale.
-
19:09
Ekstraklasa piłkarska - trener Wisły Kraków: musimy potwierdzić dobrą formę.Transmisja.
-
16:54
Nie stać ich na jedzenie i środki czystości. Do seniorów trafią "Karty Dobra"
-
16:46
Nowoczesna diagnostyka w Szpitalu im. Szczeklika w Tarnowie
-
16:42
Nowy rezonans i tomograf w tarnowskim szpitalu. Sprzęt za miliony już czeka na pacjentów
-
16:30
Nowa szkoła za 70 mln zł, a przed bramą ani jednego przejścia. Rodzice alarmują
-
15:56
87 lat od sowieckiej agresji na Polskę. Kraków uczcił pamięć ofiar
-
15:50
Otwarcie wadowickiego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego coraz bliżej
-
15:32
„To będzie wielkie wyzwanie także dla nas”. Prof. Zoll o nadchodzącej zimie w Ukrainie
-
14:29
Od zamków i jaskiń po drewno, glinę i rowerowe wyprawy. Rusza Juromania 2026
-
14:21
Był marynarzem słodkich wód. "Bosman Kurek" - reportaż Ewy Szkurłat
-
14:11
Pies znaleziony pod balkonem w Chrzanowie. Właściciel był pod wpływem alkoholu
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć