„Dziwny to czas - powojnie. Trudny do jednoznacznego zaszufladkowania. Można w nim odnaleźć uniwersalną – zdaniem Rogera Caillois – parę dopełniających się opozycji : święto, karnawał, wielki nadzieje i poczucie klęski, biedę , strach .
Powojenna rzeczywistości pełna była sprzeczności, ewoluowała. Zakończenie II wojny światowej przyniosło naturalne „odradzanie życia” […] wszystkie oznaki powrotu do normalności – szyby w oknach, woda w kranie, odgruzowana ulica, jadący ulicą tramwaj – cieszyły jak nigdy przedtem […] To także czas ostatnich przed Październikiem wielkich nadziei politycznych, związanych ze Stanisławem Mikołajczykiem i oczekiwaną ingerencją Zachodu, który przepędzie Sowietów. Czas nadziei.
Miał on jednak swój rewers, swoją opozycję, swój cień […] Uczuciami dojmującymi po zakończeniu wojny były niepokój, obawa i trwoga …
M. Zaremba -„Wielka trwoga Polska 1944 -1947. Ludowa reakcja na kryzys” (fragment) , Kraków-Warszawa 2026