Mieszkała Tadeusz Boy-Żeleński. Gościł Witkacy, a Lucjan Rudel gościł. Także w późniejszych latach kwitło życie towarzyskie i artystyczne. Medycyna szła w parze ze sztuka zwłaszcza odkąd dawny pałacyk hrabiego Mieroszewskiego wykupił znany medyk sądowy prof. Jan Olbrycht i przekazał go Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie.
Gościem Marzeny Florkowskiej jest lekarz i poeta, prof. Waldemar Hładki.
Budynek Okręgowej Izby Lekarskiej przy ul. Krupniczej 11A. Fot. Mach 240390, Wikipedia
Posłuchaj rozmowy Marzeny Florkowskiej i prof. Waldemara Hładkiego
Najbardziej znany mieszkaniec tego domu to prawdopodobnie Tadeusz Boy-Żeleński. Jak się znalazł przy tej Krupniczej 11a?
Tadeusz Boy - Żeleński zjawił się na ulicy Krupniczej w 1914 roku, kiedy wybuchła pierwsza wojna światowa. Wcześniej, razem ze swoją żoną Zofią z domu Pareńską, mieszkał przy ulicy Karmelickiej i stamtąd przenieśli się na Krupniczą.
Zamieszkali na pierwszym piętrze i spędzili tam kolejne osiem lat, do roku 1922. To był bardzo intensywny czas w życiu Boya. Został powołany do wojska i pracował jako lekarz przez okres trwania wojny w Krakowie. Na całe szczęście nie musiał iść na front, ale był lekarzem segregacji i często działał na terenie starego Dworca Głównego i w punkcie leczenia rannych przy ulicy Starowiślnej.
Równocześnie poświęcił się pracy literackiej. Wszystkie największe jego dzieła, które tłumaczył z literatury francuskiej zostały właśnie przetłumaczone na język polski w tym miejscu, przy Krupniczej 11A.
Słynne Krople mleka dr. Żeleńskiego
Działalność społeczna Tadeusza Boya-Żeleńskiego w tamtych czasach jako lekarza-pediatry przysparzała mu wielu wrogów. To przecież on jeżdżąc do Paryża i patrząc, jak wygląda medycyna paryska, w jaki sposób opiekuje się kobietami będącymi w ciąży, rodzącymi dzieci, dowiedział się, czym jest świadome macierzyństwo. To on wprowadził w Polsce te słynne poradnie Kropli mleka. To on był przecież pierwszym w Polsce propagatorem antykoncepcji nowoczesnej.
Tablica upamiętniająca Tadeusza Boya-Zeleńskiego na fasadzie kamienicy przy ul. Krupniczej 11 A. Fot. Marzena Florkowska
W jakich okolicznościach zamieszkał u Boya Witkacy?
W tym czasie, kiedy Żeleński był żołnierzem i pracował w Krakowie, do wojska również został powołany Witkacy. Musiał przybyć z Zakopanego do Krakowa. Ponieważ nie miał gdzie mieszkać, rodzina Żeleńskich przegarnęła Ignacego Stanisława Witkiewicza. To było dosyć dobre miejsce dla Witkacego także i z tego powodu, że niedaleko w Kossakówce mieszkała jego narzeczona, więc mógł tam po służbie przemykać się i spędzać miło czas.
Portret Boya-Żeleńskiego autorstwa Witkacego. Wikipedia
Wiadomo jak wyglądało mieszkanie Boya przy Krupniczej?
Tak, można je odtworzyć z fotografii, które pokazują wystrój mieszkań w tamtym czasie.
Mieszkanie Żeleńskich było po stronie prawej. Trzy salony w takim przejściach amfiladowych miedzy pokojami. Jadalnia, kuchnia, oczywiście łazienka, spiżarnia, pokój dla służby, osobna klatka schodowa dla służby. Taki typowy krakowski, mieszczański dom, w którym państwo Żeleńscy mieszkali.
Czy tam toczyło się bujne życie towarzyskie?
Nie zapominajmy, że Tadeusz Żeleński został mężem Zofii Pareńskiej. To była rodzina przecież o bardzo dużych koneksjach towarzyskich i na pewno na różne spotkania przychodzili różni ludzie. Wiemy, że na pewno bywał tam Lucjan Rydel.
Przybyszewscy?
Żeleński tak prowadził swoje życie towarzyskie, że miał bardzo wiele różnych romansów, a jednym z nich, nie wiem czy nie największym, był romans właśnie z Dagny, żoną Przybyszewskiego,. To dla niej kupował kwiaty, zadłużał się, szalał i troszkę wariował.
Małżeństwo z Zofią Pareńską na pewnym etapie stało się małżeństwem dwojga przyjaciół i osób, które wspomagały się.
Wnętrze mieszkania przy ul. Krupniczej 11 A. Fot. Awit Szubert. Zbiory cyfrowe Muzeum Narodowego w Krakowie
crop_free
1
/ 3
Bliska jest panu ta postać Tadeusza Boya-Żeleńskiego, dlatego też przed wejściem do kamienicy przy Krupniczej 11A znajduje się tablica ufundowana przez pana profesora.
Tak, dlatego, że Boy-Żeleński dla mnie jest jeszcze z pewnych powodów postacią symboliczną. Od 13 lat przy ul. Krupniczej 11A znajduje się siedziba Zarządu Głównego Unii Polskich Pisarzy Lekarzy, do których należały też i wielkie nazwiska literatury polskiej. Za niepełne dwa lata będziemy obchodzili jubileuszy dziesięciolecia istnienia i właśnie Tadeusz Boy-Żeleński jest patronem naszego Stowarzyszenia.
Tablica na chodniku ufundowana przez prof. Waldemara Hładkiego. Fot. Mach 240390, Wikipedia
O życiu takim artystycznym, które przy Krupniczej 11A się toczy, powiemy jeszcze za moment, bo ta tradycja tego, że to jest dom lekarzy, dom literatów, dom artystów, jest cały czas podtrzymywana, ale kto jeszcze tam mieszkał?
Aleksander Ameisen, znany lekarz krakowski, dermatolog, ale jednocześnie zaraz po odzyskaniu niepodległości po II wojnie światowej i wyzwoleniu Krakowa, przez pierwsze dwa lata pełnił rolę sekretarza Okręgowej Izby Lekarskiej.
Drugą osobą może bardziej istotną dla kultury był Bolesław Wallek-Walewski, założyciel po odzyskaniu niepodległości opery krakowskiej i operetki, Towarzystwa Miłośników Opery. Miał bardzo blisko do miejsca, gdzie odbywały się pierwsze próby opery i operetki, bo było to w dzisiejszym Ogrodzie Sztuki. W siedzibie dzisiejszej Biblioteki Wojewódzkiej przy ul. Rajskiej w czasach austriackich znajdowały się koszary, a opodal ujeżdżalnia koni.To było miejsce prób muzycznych.
Ul. Krupnicza, lata 70. XIX wieku. Fot. Awit Szubert. Zbiory cyfrowe Muzeum Narodowego w Krakowie
crop_free
1
/ 2
Kamienica przy Krupniczej 11A jest bardzo interesująca i przykuwa uwagę. Neorenesansowy pałacyk.
Wszystko zaczęło się od kamienicy przy Krupniczej 11. To był budynek, który został zaprojektowany przez Filipa Pokutyńskiego w stylu neorenesansowym dla hrabiego Stanisława Mieroszewskiego.
Parcela była duża i jedna z synowych hrabiego Stanisława Mieroszewskiego, a żona Sobiesława Mieroszewskiego, również hrabiego, poprosiła swojego teścia o pozwolenie na postawienie dodatkowego budynku, który byłby budynkiem na wynajem mieszkań.
Siedziba ordynacka powstała w 1864, a kamienica Okręgowej Izby Lekarskiej powstała w 1880 roku.
Kamienica została zakupiona dla samorządu lekarskiego w 1933 roku przez profesora Jana Olbrychta.
Profesor Jan Olbrycht, medyk sądowy znany ze sprawy Rity Gorgonowej, mieszkał na wprost Radia Kraków, w Domu Profesorów, więc wszystko nam się to zamyka.
Dawny pałac Mieroszewskich. Fot. Zygmunt Put. Wikipedia
Szczegóły domu Mieroszewskich, ul. Krupnicza 11
crop_free
1
/ 3
Ale jeszcze jest jeden element z historii tego domu przy Krupniczej 11A, mianowicie okres II wojny światowej.
To był punkt oporu, punkt pomocy społeczeństwu polskiemu, ale też i lekarzom i również rannym żołnierzom, którzy brali udział w wojnie z okupantem.
Bardzo znaczącą rolę odegrał nestor samorządu lekarskiego, doktor Marian Ciećkiewicz, ojciec pierwszego prezesa odnowionego samorządu lekarskiego z 1989 roku, czyli doktora Jana Ciećkiewicza.
Fot. Marzena Florkowska
Historia zatoczyła niejako koło, bo w dalszym ciągu to jest dom i lekarzy i literatów i artystów i takie życie artystyczne tam wre.
Sztuka, literatura są bardzo bliskie medycynie. Stare łacińskie przysłowie mówi, że medycyna jest siostrą filozofii. I jeszcze: ze wszystkich sztuk, medycyna jest najszlachetniejsza. Medycyna jest też pewnego rodzaju kulturą, bo jest stosunkiem do człowieka.
To miejsce jest pewnego rodzaju ośrodkiem życia kulturalnego miasta, ale nie tylko dla lekarzy, nie tylko dla środowiska medycznego. Od kilku latach przychodzi dużo ludzi z Krakowa. I to jest bardzo ważne, to nie jest hermetyczne środowisko.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.