Wychowanek tarnowskiej Unii, obecnie reprezentujący Unię Leszno, porozumiał się z władzami miasta w sprawie wynajmu stadionu. Jak podkreślał podczas konferencji prasowej, brak drużyny seniorskiej nie oznacza końca żużla w Tarnowie.
Chcemy dalej walczyć, przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Tarnów od zawsze był związany z tradycją żużlową i trudno byłoby sobie wyobrazić, żeby tego sportu tu zabrakło. Najważniejsze, żeby młodzi zawodnicy mieli gdzie trenować i się rozwijać
- mówił Janusz Kołodziej. Zwracał też uwagę, że dotąd młodzi żużlowcy często musieli szukać torów treningowych w innych miastach, co wiązało się z dodatkowymi kosztami i logistyką.
Zanim jednak zawodnicy wyjadą na tor, konieczne jest przygotowanie obiektu. Jak zaznaczył prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny, Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji wspólnie ze szkółką Kołodzieja muszą przywrócić stadion i tor do odpowiedniego stanu. Poprzedni dzierżawca - Unia Tarnów ŻSSA - pozostawił obiekt w złym stanie, m.in. z odciętymi mediami i niezabezpieczoną infrastrukturą. Problemy dotyczą także dmuchanej bandy, która wymaga naprawy.
Pierwsze zawody młodzieżowe w Tarnowie zaplanowano na 20 maja - będą to rundy Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów.
Duże zainteresowanie projektem potwierdza menedżer Janusza Kołodzieja, Krzysztof Cieślak. Jak zaznacza, szkółka nie planuje tworzenia drużyny seniorskiej, ale inicjatywa może być impulsem do odbudowy żużla w mieście.
- Wokół żużla w Tarnowie może zacząć się budować coś nowego - bardziej stabilnego i przyjaznego. Akademia działa od 10 lat i ma wielu wychowanków. To dobry moment, żeby zrobić krok do przodu i stworzyć im warunki do jazdy na miejscu - podkreślał.
Jak dodał, projekt spotyka się z dużą życzliwością miasta, sponsorów i Polskiego Związku Motorowego. W jego ocenie może to być pierwszy krok do odbudowy seniorskiego żużla w Tarnowie w przyszłości - już na nowych, bardziej stabilnych fundamentach.