Między Krakowem Głównym a Batowicami, czyli na trasie do Miechowa i Warszawy uszkodzona była sieć trakcyjna. Tę usterkę już na szczęście usunięto. A w Podłężu doszło do awarii systemu sterowania ruchem. Utrudnienia potrwają jeszcze przynajmniej do godz. 20.00.
Pociągi mają spore opóźnienia - na przykład skład jadący z Krakowa do Oświęcimia ma już dwugodzinny poślizg. Kłopoty mają też pociągi jadące między innymi do Nowego Sącza, Wieliczki, Tarnowa, Miechowa i Warszawy.
(Maciej Skowronek/ew)