Resort edukacji przekonuje, że takie placówki są reliktem przeszłości i nie spełniają już swojej pierwotnej roli, czyli łączenia nauki z rehabilitacją. Ministerstwo wskazuje też, że pobyty dzieci trwają dziś zbyt krótko – zwykle kilka dni, a nie trzy miesiące, jak zakładano pierwotnie.
Nie zgadza się z tym dyrektorka Domu Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej Iwona Główczyk.
Zmienił się świat. Na pewno rodzice nie zdecydowaliby się wysłać swojego dziecka na dłużej niż tydzień czy dwa tygodnie. Trzeba też wziąć pod uwagę, że to jest integracja dzieci. To jest rezygnacja na ten okres pobytu u nas z telefonów komórkowych, więc to są zupełnie inne walory zdrowotne
– mówi Główczyk.
Na ten aspekt zwraca też uwagę pan Grzegorz, organizator wakacyjnego wypoczynku dla dzieci z Jaworzna w Jodłówce Tuchowskiej.
Taka profilaktyka antytelefonowa, godzinka dziennie spokojnie wystarczy, a potem niech zajmują się tym, po co tu przyjechali, czyli odpoczynkiem i radością. Sporo atrakcji. Dzieci lubią tu przyjeżdżać
– przekonuje.
Dom Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej przyjmuje w ciągu roku około 40 turnusów edukacyjno-wypoczynkowych i około 3 tysięcy dzieci. Placówka ma już rezerwacje na kilka lat do przodu. Bez dofinansowania z Ministerstwa Edukacji będzie jednak musiała zostać zlikwidowana. Dziś przyciąga dzieci i organizatorów wypoczynku między innymi niską ceną, ofertą zajęć i wyjazdów.
Dyrektorzy domów wczasów dziecięcych z całej Polski apelują do resortu edukacji o wycofanie się z pomysłu likwidacji placówek. Ich zdaniem domy w Jodłówce Tuchowskiej, Piwnicznej i innych miejscowościach nadal spełniają swoje zadania.
Podkreślają też, że podczas ostatnich konsultacji z przedstawicielami ministerstwa, w grudniu 2024 roku, rozmawiano jedynie o dopasowaniu przepisów dotyczących funkcjonowania domów wczasów dziecięcych do dzisiejszych realiów. Likwidacji – jak twierdzą – nikt wtedy nie zakładał. Taka informacja pojawiła się dopiero w projekcie rozporządzenia Ministerstwa Edukacji.
Funkcjonowanie Domu Wczasów Dziecięcych w Jodłówce Tuchowskiej kosztuje około 3,5 miliona złotych rocznie. Placówka wypracowuje około 1,5 miliona złotych. Pozostałymi kosztami dzielą się Powiat Tarnowski, który prowadzi placówkę, oraz Ministerstwo Edukacji.
W DWD w Jodłówce Tuchowskiej pracuje około 30 osób, w tym 11 nauczycieli.
Z kolei w podobnej placówce w Piwnicznej niedawno zakończył się remont, który kosztował 9 milionów złotych.
Domy wczasów dziecięcych mają zostać zlikwidowane od 1 stycznia 2027 roku, ale rozporządzenie ma zostać przyjęte już pod koniec lipca. Nie chcą do tego dopuścić dyrektorzy 24 placówek z całej Polski.
Ich likwidacja miałaby przynieść około 30 milionów złotych rocznie oszczędności – pieniędzy, których resort nie przekazywałby już na działalność takich placówek. Jednocześnie części pracowników trzeba byłoby wypłacić odprawy. Ten koszt spadłby na podmioty prowadzące domy wczasów dziecięcych, między innymi starostwa powiatowe w Tarnowie i Nowym Sączu.
W całej Polsce działa obecnie 24 domów wczasów dziecięcych. 10 z nich to placówki publiczne, a 14 – niepubliczne. Pracuje w nich łącznie 162 nauczycieli i 111 pracowników administracji oraz obsługi.