Wiceprezes Azotów Małgorzata Królak podczas poniedziałkowej konferencji wynikowej podkreślała, że zarząd grupy za czasów rządów PiS co najmniej od jesieni 2023 roku wiedział, że inwestycja w Policach nigdy nie pozwoli spłacić kredytu.
- To nie była inwestycja. To była gigantomania, która omal nie zniszczyła całej Grupy Azoty. To było zagrożenie dla 14 tysięcy miejsc pracy. Wyprowadziliśmy Grupę Azoty z finansowego OIOM-u, przeprowadziliśmy konieczne, głębokie cięcia. Rozliczamy tych, którzy doprowadzili firmę na skraj przepaści. Przywracamy też dobre perspektywy na przyszłość - mówiła.
Azoty podkreślają także, że wzrósł zysk operacyjny całej Grupy, czyli, taki, który nie bierze pod uwagę różnych zobowiązań. Wzrosła także sprzedaż i przychody w segmencie nawozów. Cały czas notowane są jednak straty Grupy Azoty m.in. w obszarach tworzyw sztucznych i energetyce.
Zarząd chemicznej spółki podkreśla, że kluczowe jest ustabilizowanie sytuacji finansowej Grupy Azoty po to, żeby móc skupić się na rozwoju biznesu.