- Jesteśmy w centrum Tarnowa. Mamy tutaj urząd wojewódzki, ale też szereg innych instytucji. Gromadzi się tu wielu mieszkańców, załatwia swoje sprawy. W związku z powyższym potrzebujemy tu miejsca, w którym w sytuacji potencjalnego zagrożenia te osoby będą mogły się czasowo schronić. Definicyjnie takim miejscem są właśnie miejsca doraźnego schronienia. Moje stanowisko jest takie, że byłoby to bardziej zasadne niż schron - mówi wojewoda.
Rozmowy w tej sprawie nadal jednak toczą się między władzami miasta, urzędem marszałkowskim i urzędem wojewódzkim. Wojewoda zapewnia, że w tym roku ma powstać już ostateczny projekt tego przedsięwzięcia.