Potężny huk i dźwięk syren alarmowych obudziły dziś w nocy mieszkańców Lubelszczyzny. Wielu z nich było przerażonych i zdezorientowanych, nie wiedząc, jak się zachować. Sprawdziliśmy, jak w podobnej sytuacji zareagowaliby Małopolanie.
Większość przyznaje, że pierwszą reakcją byłby strach. Część osób szukałaby schronienia w piwnicy lub najbliższym schronie, inni myśleliby przede wszystkim o ucieczce:
Jeśli miałabym piwnicę w domu, to pewnie bym tam zeszła. Albo do jakiegoś schronu, gdybym wiedziała, gdzie się znajduje – mówi jedna z mieszkanek.. Wziąłbym dziewczynę, najpotrzebniejsze rzeczy i po prostu uciekł.
Pojawiają się też głosy, że warto być przygotowanym wcześniej:
Dobrze byłoby mieć gotowy plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami i dokumentami pod ręką, żeby w razie potrzeby szybko wyjść z domu i znaleźć najbliższy schron.
Schrony to nie wszystko
Bogdan Klimek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa, podkreśla, że o takich sprawach trzeba pomyśleć jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia.
Zachęcam każdego, aby sprawdził na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej aplikację „Gdzie się schować?”. Znajdują się tam aktualne adresy schronów i miejsc ukrycia, także w Krakowie i Małopolsce. Każdy mieszkaniec powinien wiedzieć, gdzie w jego okolicy znajdują się takie miejsca
- mówi Klimek.
Same schrony nie rozwiązują jednak całego problemu. W Małopolsce znajduje się zaledwie 44 schrony oraz 636 miejsc ukrycia. Łącznie mogą one pomieścić 3 703 685 osób.
Tomasz Mierzwa z Fundacji Freedom Space uważa, że warto korzystać z doświadczeń Ukrainy, która od ponad czterech lat żyje w warunkach wojny:
W Ukrainie praktycznie każdy wie, na czym polega zasada dwóch ścian i gdzie można schronić się nawet we własnym bloku. To miejsca, których nie trzeba wcześniej specjalnie przygotowywać. Trzeba jednak wiedzieć, jak je odpowiednio wykorzystać i przygotować na wypadek zagrożenia.
Mierzwa podkreśla, że równie ważna jest edukacja dotycząca sygnałów alarmowych. W Polsce obowiązują obecnie dwa podstawowe sygnały. Alarm ogłasza ciągły, modulowany dźwięk syreny trwający trzy minuty. Jego odwołanie oznacza jednostajny dźwięk syreny, również emitowany przez trzy minuty. Po usłyszeniu sygnału należy włączyć radio lub telewizję i stosować się do przekazywanych komunikatów.