- Jak na razie wszystko na to wskazuje, że mamy do czynienia z pociskiem balistycznym CH-101, rosyjskim, ale też nie wyprzedzamy efektów szczegółowego badania - powiedział Tusk w Lublinie na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego. "Byliśmy gotowi do zestrzelnia tej rakiety w przypadku, gdyby kontynuowała swój lot" – zaznaczył szef rządu.
Dodał, że pocisk spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim i - jak podkreślił - „nie ma żadnych informacji na szczęście o ofiarach ani o stratach”.
Szef rządu powiedział, iż „nie było bezpośredniego zagrożenia, w związku z tym, że rakieta spadła w terenie niezabudowanym”.
Tusk dodał, że wedle pierwszych informacji, odpowiednie służby zadziałały „bardzo szybko”.
Szef MON: w nocy postawiono w stan najwyższej gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej państwa
W nocy ze środy na czwartek Dowódca Operacyjny RSZ gen. Ireneusz Nowak postawił w stan najwyższej gotowości wszystkie systemy obrony powietrznej państwa – powiedział szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że ponad 20 obiektów znalazło się blisko polskiej przestrzeni powietrznej.
Jak powiedział szef MON na posiedzeniu zespołu koordynacyjnego w Lublinie, już w godzinach późnowieczornych uruchomiono „zarówno krajowe, jak i sojusznicze służby związane z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej” - w związku ze zmasowanym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę.
Powiedział, że chodzi m.in. o polskie pary dyżurne F-16, które już od ok. godz. 2 w nocy operowały w okolicy granicy polsko-ukraińskiej oczekując na rozkazy, a w przypadku pojawienia się obiektów polskiej przestrzeni powietrznej były gotowe do ich zestrzelenia.
– Do tego uruchomiono samoloty rozpoznawcze, które operowały nad polską przestrzenią powietrzną i samoloty sojusznicze do tankowania w powietrzu, które z Republiki Federalnej Niemiec wystartowały na terytorium Polski – mówił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON poinformował, że ponad 20 obiektów znalazło się blisko polskiej przestrzeni powietrznej.
Premier: myśliwce ukraińskie do granicy Polski starały się przechwycić pociski zmierzające w stronę naszego kraju
Myśliwce ukraińskie do granicy Polski starały się przechwycić pociski, które zmierzały w stronę naszego kraju. To pokazuje jak ważna jest współpraca z naszymi sojusznikami - podkreślił w czwartek premier Donald Tusk.
- Gen. Ireneusz Nowak poinformował mnie, że myśliwce ukraińskie do samej polskiej granicy starały się przechwycić i zatrzymać pociski, które zmierzały w polską stronę. To pokazuje jak ważna jest współpraca z naszymi sojusznikami - powiedział Tusk w Lublinie podczas posiedzenia zespołu koordynacyjnego zwołanego w związku z naruszeniem rano polskiej przestrzeni powietrznej.
Podkreślił też, że wszyscy dobrze wiedzą, jak wielkie znaczenie ma pomoc Ukrainie w tym, żeby zwalczała pociski, rakiety i drony rosyjskie jeszcze na swym terytorium.
Premier zaznaczył, że pomoc Ukrainie ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo Polski. - To zdarzenie z cieńszej nocy, po raz kolejny to potwierdza - dodał.
Potężny huk, wcześniej wyły syreny
Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że w czwartek rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa Kolonia a Biskupice.
„Po godz.5.00 policjanci pomiędzy m. Tarnawa Kolonia a m. Tokary na polu w odległości okolo 2 km od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu" - zakomunikowała policja.
Jak przekazano, miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez policjantów, trwają czynności. O zdarzeniu powiadomiono służby, w tym ŻW, ABW, SKW i Prokuraturę Okręgową w Lublinie. Na miejsce skierowano policyjnych kontrterrorystów.
Rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra informował wcześniej, że strażacy zabezpieczają w Tarnawie Kolonii krater, który ma średnicę ok. 10 m. Wcześniej w czwartek strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.
W nocy ze środy na czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.
DORSZ podało w czwartek rano, że środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Najbliżej granicy RP znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
Dowództwo poinformowało, że o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3.46, przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. Na miejsce skierowano Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby. W miejscu zdarzenia trwają działania operacyjne i zabezpieczające.
Z powodu rosyjskich ataków lotniczych na Ukrainę w Lublinie oraz w kilku innych rejonach województwa lubelskiego uruchomiony został system wczesnego ostrzegania.
Szef MON: trwa wyjaśnienie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia
Niezwykle ciężka noc dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń - napisał w czwartek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że obecnie trwa wyjaśnienie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.
„Informacje były na bieżąco przekazywane i koordynowane przez odpowiednie służby, trafiły także do najważniejszych osób w naszym kraju. Trwa teraz wyjaśnianie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach m. Tarnawa-Kolonia” - napisał szef MON na X.
Podziękował Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Ireneuszowi Nowakowi, Dowództwu Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych i „wszystkim, którzy dziś koordynowali, obserwowali, analizowali i reagowali na wydarzenia nad Ukrainą i w naszej przestrzeni powietrznej”.