Od samego początku spotkanie dostarczało kibicom ogromnych emocji. Na tablicy wyników aż dwunastokrotnie widniał remis. Holendrzy, chcąc zrehabilitować się za wcześniejsze porażki, postawili niezwykle trudne warunki i nie pozwolili naszej reprezentacji na wypracowanie bezpiecznej przewagi.
Pierwsza kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem Polski, jednak druga i czwarta odsłona pokazały, jak wyrównany był to pojedynek. Ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy przechyliła doskonała postawa w trzeciej kwarcie. Mądra gra w obronie oraz skuteczność w ataku pozwoliły zbudować kilkupunktową zaliczkę.
Ogromny wkład w końcowy triumf wnieśli między innymi weteran parkietów Kamil Łączyński, który zanotował 18 punktów oraz 5 asyst, a także świetnie dysponowany środkowy Dominik Olejniczak.
Wyniki poszczególnych kwart:
- pierwsza kwarta: 18:16 dla Polski,
- druga kwarta: 28:28,
- trzecia kwarta: 27:21 dla Polski,
- czwarta kwarta: 19:19.
Krakowski triumf to nie tylko radość dla kibiców, ale przede wszystkim doskonałe zwieńczenie pierwszego etapu eliminacji. Polscy koszykarze zakończyli rywalizację w grupie F z rewelacyjnym bilansem i kompletem sześciu zwycięstw, co zapewniło im awans do drugiej fazy z pierwszego miejsca.
Taka zaliczka punktowa jest kluczowa przed nadchodzącymi, znacznie trudniejszymi starciami. Co więcej, wygrana z Holandią przypieczętowała gwarancję udziału Polaków w eliminacjach do mistrzostw Europy 2029.
Przed naszą reprezentacją otwiera się teraz nowy rozdział. W kolejnej rundzie rywalami Biało-Czerwonych będą tak silne zespoły jak Chorwacja, Niemcy oraz Izrael. Zespół Igora Milicicia udowodnił jednak, że potrafi walczyć z determinacją, co pozwala z optymizmem patrzeć na dalszą drogę do mundialu w Katarze.