Funkcjonowanie klubu pod nieobecność prezesa
Na samym początku rozmowy dyrektor została zapytana o to, co słychać u Jarosława Królewskiego i kiedy można spodziewać się jego powrotu z delegacji. Florentyna Kulig uspokoiła kibiców, stwierdzając:
„U Jarosława Królewskiego bardzo dobrze. Wraca już całkiem niedługo, możemy spodziewać się go już w czwartek. Bacznie nas obserwuje, więc myślę, że jest na bieżąco ze wszystkimi tematami”.
Prowadzący dopytywali również o to, czy brak prezesa, który znany jest z bardzo dużej aktywności w mediach społecznościowych i pełnienia roli „frontmana”, jest na co dzień odczuwalny w klubowych strukturach.
„Na pewno zauważamy jego brak, w szczególności w social mediach. Nie da się ukryć, że jest to barwna postać, ale myślę, że teraz kibice mogą też docenić, jakim jest przede wszystkim prezesem, człowiekiem i właścicielem. Nieczęsto spotyka się, aby władze klubów w taki sposób udzielały się w mediach” – przyznała dyrektor zarządzająca.
Jednocześnie stanowczo podkreśliła, że codzienna praca przy Reymonta toczy się bez najmniejszych przeszkód.
„Jeżeli chodzi o nasze codzienne obowiązki, to warto zaznaczyć, że nie jest to pierwszy raz. Jarek wyjeżdżał już wielokrotnie wcześniej. Może do tej pory nie było sytuacji, w której kontakt z jego strony byłby całkowicie ograniczony, ale mamy wszystko zabezpieczone, jeśli chodzi o klub. Funkcjonujemy na co dzień bez zakłóceń, mamy ustalone zadania i podzielone obowiązki. Już to przerabialiśmy, więc wszystko toczy się tak, jak powinno”.
Wielkie święto przy Reymonta – mecz z Wrexham
Znaczna część rozmowy została poświęcona nadchodzącemu jubileuszowi 120-lecia klubu i wyjątkowemu meczowi z walijskim Wrexham. Zapytana o dotychczasową sprzedaż wejściówek oraz pomysły na przyciągnięcie kibiców na stadion w tym typowo urlopowym okresie, Kulig odpowiedziała.
„Mecz był planowany od dawna, zaplanowaliśmy go już w zeszłym roku. Nie bez powodu ogłosiliśmy go tak wcześnie, na samym początku roku, ponieważ cały harmonogram sprzedaży biletów na to spotkanie został zaplanowany z góry i miał w tym swoje miejsce. [...] Warto zaznaczyć, że jest to termin stricte urlopowy, wakacyjny, a mecze jubileuszowe w przeszłości nigdy nie cieszyły się stuprocentową frekwencją. Uważam, że sprzedaż idzie stabilnie do przodu. Naszym celem jest przekroczenie 20 tysięcy widzów. Bardzo bym chciała, żebyśmy dobili do 25 tysięcy i będziemy do tego dążyli, ale każda frekwencja powyżej 20 tysięcy będzie dużym sukcesem”.
Dyrektor dodała także, że liczba sprzedanych biletów już teraz robi wrażenie, zwłaszcza że w puli nie uwzględnia się posiadaczy karnetów.
„To są czyste, sprzedane bilety. W tym momencie mamy już rozesłanych niemal 18 tysięcy wejściówek. Dla porównania, inne krakowskie drużyny sprzedają około 5,5 tysiąca, co stanowi znaczną przebitkę”.
Prowadzący byli również ciekawi przedmeczowych atrakcji oraz tego, czy klub planuje przebić słynny wóz strażacki, którego ogłoszenie – w obliczu wielkich oczekiwań fanów na sportowe konkrety – mocno rozgrzało komentarze na portalach społecznościowych. Florentyna Kulig z uśmiechem zapewniła, że tak się stanie:
„Myślę, że na pewno przebijemy wóz strażacki! Nasze przedmeczowe miasteczko cieszy się bardzo dużą popularnością i kibice wielokrotnie dopytywali, co będzie się w nim znajdowało. O wóz strażacki również pytali, bo dzieci uwielbiają wspinanie się po skrzynkach. Miasteczko na pewno będzie bardzo bogate w atrakcje, więc serdecznie zachęcamy do przyjścia. Będziemy codziennie odkrywać kolejne karty. Angażują się również nasze legendy i byli zawodnicy, którzy od dawna nie byli widziani w Krakowie. Chętnie przyjeżdżają i chcą się spotkać z kibicami. Spodziewamy się wielu znakomitych nazwisk, dlatego polecam śledzić nasze media społecznościowe”.
Dyrektor została również zapytana o to, czy osoby, które nie zdołają dotrzeć na stadion, będą miały możliwość obejrzenia spotkania w telewizji. Potwierdziła te doniesienia słowami:
„Tak, mecz będzie transmitowany. Lada moment dowiemy się gdzie. Uważam, że stacja nie będzie zaskoczeniem i jest ona tożsama z awansem do Ekstraklasy”.
Kulisy okienka transferowego
W obliczu zniecierpliwienia kibiców, którzy oczekują na nowe nazwiska, poruszono kwestię poszukiwań kolejnych zawodników do formacji ofensywnej. Zapytana o to, czy fani doczekają się głośnego transferu jeszcze przed meczem jubileuszowym, dyrektor Wisły wyjaśniła:
„Sytuacja się nie zmieniła, dalej negocjujemy z trzema zawodnikami. Bardzo bym sobie życzyła, żeby sfinalizować to przed sobotnim meczem, ale okienko transferowe rozpoczęło się tak naprawdę 1 lipca. Cały czas spływają nowe oferty dla piłkarzy i klubów, co dynamicznie zmienia proces rozmów. Trzeba być cierpliwym. Przewidujemy jeszcze około czterech transferów przed startem ligi. Warto jednak zauważyć, że drużyna w obecnym kształcie wygląda bardzo dobrze, co udowodniły ostatnie sparingi. Na tym też musimy bazować. Pion sportowy działa prężnie – to nie jest praca ostatnich trzech dni, ale wielomiesięczny wysiłek całego działu”.
Gdy padło pytanie o zakulisowe trudności i sytuacje, w których niemal dogadany transfer nagle upada w ciągu kilkunastu godzin, odpowiedź brzmiała:
„Może nie noc, ale w ciągu 24 godzin faktycznie nastąpiła nagła zmiana frontu. To jednak zupełnie normalne zjawisko w trakcie negocjacji transferowych. Zwłaszcza po otwarciu rynku ofert jest mnóstwo, więc perspektywy zmieniają się błyskawicznie. Wszystko jest pod kontrolą pionu sportowego”.
Z kolei w odpowiedzi na konkretne zapytanie o ewentualne sprowadzenie bramkarza oraz o plotki dotyczące rzekomej oferty za Jakuba Krzyżanowskiego ze Sturm Graz, Florentyna Kulig odparła z dystansem:
„Pierwsza oferta zawsze przechodzi oficjalnie przez prezesa i pion sportowy, więc nie mam w tym momencie żadnych informacji do przekazania”.
Sprecyzowała jednak profil poszukiwanych graczy:
„Szukamy wzmocnień między innymi na naszą upragnioną pozycję, o której wszyscy kibice marzą. Więc celujemy nie tylko w stricte zawodników ofensywnych. Mogę jednak zadeklarować, że na pewno nie ściągniemy bramkarza”.
Koszulki i koniec kibicowskiego bojkotu
W trakcie wywiadu nie pominięto ogromnego sukcesu sprzedażowego, jakim okazała się limitowana koszulka na 120-lecie. Zapytana o jej dostępność oraz plany dotyczące podstawowych trykotów meczowych na nowy sezon, dyrektor zarządzająca z entuzjazmem stwierdziła:
„Z koszulki jubileuszowej jesteśmy bardzo dumni, sprzedaż ruszyła fantastycznie. Na ten moment zostało niewiele ponad 120 sztuk i to niemal same rozmiary S i M. Projekt świetnie przyjął się też za granicą. Co do standardowych koszulek meczowych, planujemy trzy nowe wzory na przyszły sezon. Przed startem ligi można spodziewać się ich oficjalnej premiery”.
Dopytywana o kolor trzeciego kompletu strojów, odpowiedziała nieco tajemniczo:
„To jest bardzo dobre pytanie... Mogę powiedzieć tylko tyle, że w zeszłym sezonie takiego koloru nie mieliśmy”. Dodała również, że klub jest przygotowany na ogromne zainteresowanie: „Mamy starannie zaplanowane dostawy z naszym partnerem technicznym, które są dostosowane do bardzo wysokiej zeszłorocznej sprzedaży. Nic nie powinno nam stanąć na przeszkodzie”.
Bardzo istotnym tematem dla społeczności wiślackiej był trwający od wielu miesięcy bojkot kibiców Wisły na meczach wyjazdowych i brak wpuszczania fanów gości do Krakowa. W związku z informacjami od sympatyków GKS-u Katowice, zapytano dyrektor, czy ten trudny okres wreszcie się kończy.
„Mamy wielką nadzieję, że ten bojkot wreszcie się kończy i trzymamy za to mocno kciuki. Niedawno wpłynęło do nas oficjalne pismo od GKS-u Katowice z pytaniem, jaką maksymalną pulę biletów możemy im przekazać na to spotkanie. Uważam, że jest to doskonały znak” – zdradziła.
Doprecyzowała również, na ilu wejściówek mogą liczyć przyjezdni:
„Otwieramy stadion w całości, a jak wiadomo, sektor gości obejmuje 5% pojemności obiektu. Zawsze staramy się na tego typu mecze udostępnić największą dozwoloną pulę wejściówek. Oczywiście będzie to uzależnione od ich końcowego zapotrzebowania”.
Społeczny wymiar obchodów
Podsumowując rozmowę, Florentyna Kulig zwróciła się bezpośrednio do zniecierpliwionych sympatyków „Białej Gwiazdy”, przypominając o szerokim kontekście całego święta:
„Przede wszystkim wielkie święto i wszystkich serdecznie zapraszamy na stadion! Rozumiemy zniecierpliwienie kibiców, którzy wyczekują transferów i startu ligi. Mecz z Wrexham to dla nas wielkie świętowanie historii. Oprócz samego spotkania, cały czerwiec był dla nas aktywny społecznie. Zorganizowaliśmy turniej »Wisła Biznes«, młodzieżowy Turniej im. Adama Grabki, zmagania dla dziewczynek, otwarcie klubowej restauracji oraz charytatywny bieg »Ze Smokiem«. Ten jubileusz wspierają zresztą z dużym zaangażowaniem krakowskie instytucje kulturalne – rozpoczęliśmy długofalową współpracę z Zamkiem Królewskim na Wawelu, Kopalnią Soli w Wieliczce, Filharmonią czy Kopcem Kościuszki”.
Cały program można obejrzeć tutaj: