W przypadku grobów Bohdana Łepkiego, Heleny Modrzejewskiej i Tadeusza Kantora skradziono tablice z wizerunkami artystów.
Precyzja działania sprawcy jest niesłychana, ponieważ nie potrącił butelki z wodą do podlewania kwiatków. Nie potrącił też znicza, który tutaj stoi. Jak na nocne działania to niesamowita precyzja. Nie jest to fan metalu, tylko raczej jest to ktoś, kto zbiera podobizny. Oficjalna interpretacja, którą już ogłosiło MSZ Ukrainy, jest dla nas, Polaków po prostu druzgocąca, więc myślę, że w naszym interesie jest coś z tym zrobić i nagłośnić tę kwestię, że w tym samym czasie dokonano dewastacji dwóch innych grobów Polaków
– mówi Jacek Ajdinović, prezes Stowarzyszenia Artystów Polskich.
Policja podkreśla, że na razie za wcześnie, by przesądzać, jakie były motywy działania sprawcy lub sprawców. Śledczy biorą pod uwagę różne możliwości: kradzież, zwykły wandalizm, ale także działania na tle politycznym lub narodowościowym.
Informujemy, że w tej sprawie prowadzone są policyjne czynności, w tym czynności o charakterze operacyjnym, które mają na celu ustalenie sprawcy lub sprawców tych przestępstw. W związku z prowadzonymi postępowaniami Policja cały czas pozostaje w stałym kontakcie i współpracuje w tym zakresie z Zarządem Cmentarzy Komunalnych i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Ustalane jest między innymi, czy skradzione przedmioty są elementami wpisanymi do rejestru zabytków
– mówi Rafał Wawrzuta z krakowskiej policji.
Policja apeluje do świadków kradzieży i dewastacji na Cmentarzu Rakowickim o kontakt z funkcjonariuszami w Krakowie.