W środę Sowa i Fedorowicz złożyli skargę na działania Dudy do wojewody małopolskiego, który sprawuje nadzór prawny nad samorządem.
"22 lutego podczas ostatniej sesji sejmiku województwa małopolskiego radni KO złożyli projekt rezolucji w sprawie zwiększenia środków na Regionalny Program Operacyjny 2021-27. To niezwykle istotna rezolucja, podkreślająca ważne argumenty Małopolski. W rządowym rozdaniu zostaliśmy zwyczajnie okradzeni – 6 mld zł mniej na nowy Program Regionalny to kwota, która nie może być zaakceptowana przez nikogo, tym bardziej przez tych, którzy ślubowali służyć Małopolsce i walczyć o ich interesy" – mówił w środę na briefingu prasowym poseł Sowa.
Jak podkreślił, przewodniczący sejmiku Jan Tadeusz Duda nie udzielił mu głosu. Poseł zaznaczył, że projekt rezolucji w prawidłowy sposób został złożony przez radnych KO 12 lutego i nie było to kwestionowane.
Podczas sesji wicemarszałek województwa Łukasz Smółka złożył wniosek formalny o wycofanie projektu rezolucji do jej autorów i wniosek ten uzyskał w głosowaniu większość, więc nie było dyskusji o treści rezolucji.
Sowa tłumaczył, że art. 21 o samorządzie województwa gwarantuje klubom opozycyjnym możliwość wprowadzenia na każdą sesję przynajmniej jednego projektu uchwały, rezolucji lub apelu, zaś art. 22 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora daje parlamentarzystom prawo głosu podczas posiedzeń rady gminy, powiatu czy sejmiku.
"Rezolucja miała na celu wsparcie zarządu województwa w negocjacjach, które być może pozwoliłyby na zwiększenie środków w Regionalnym Programie Operacyjnym na kolejną perspektywę. Niestety pan marszałek i jego zarząd w sposób dość partykularny powiedzieli, że sejmik nie jest im do niczego potrzebny, że oni sami będą te rzeczy załatwiać. My chcieliśmy, żeby radni mieli swój głos. Taka krzywda, jaka może stać się naszemu województwu jest nie do przyjęcia" – oświadczył Fedorowicz.
Sowa dodał, że prof. Jan Duda - przewodniczący sejmiku województwa małopolskiego, ojciec prezydenta RP, czuje się bezkarny i dlatego pozwala sobie na łamanie prawa, choć jego rolą jest zgodne z prawem prowadzenie obrad sejmiku. "22 lutego tak nie było" – zauważył poseł KO.
Dyrektor Kancelarii Sejmiku Michał Ciechowski przekazał PAP, że prof. Jan Duda jest spokojny o wynik postępowania u wojewody, ponieważ uważa, że nie doszło do złamania przepisów prawa, a poseł Sowa zabrał glos podczas sesji, choć nie w punkcie formalnym dotyczącym rezolucji.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
PAP/Marek Mędela/jgk