Z szacunków Krynickiej Organizacji Turystycznej wynika, że rezerwacjami w pierwszy majowy weekend objętych jest od 55 do 60 procent miejsc noclegowych. To jednak może się zmienić. Zdaniem przedstawiciela organizacji Daniela Lisaka, część osób ciągle jeszcze czeka z decyzją o przyjeździe.
Klienci będą czekać do ostatniej chwili. Może się okazać, że w czwartek prognozy będą bardziej optymistyczne, że będzie dużo cieplej, nie będzie opadów deszczu
- mówi Lisak.
Na to liczą przede wszystkim właściciele obiektów noclegowych o niższym standardzie, gdzie rezerwacji jest najmniej – zajętych jest średnio 40 procent miejsc. Największe, luksusowe hotele będą zapełnione niemal w całości, bo w nich turysta może liczyć na dodatkowe rozrywki, nawet jeśli pogoda nie dopisze.