W spotkaniu, oprócz oficjalnych gości, uczestniczyło około trzydziestu mieszkańców. To właściciele domów, które – w wybranym wariancie – mają zostać wyburzone lub będą sąsiadować z nową trasą. Prezydent Handzel poparł ich postulat przeniesienia drogi z prawego brzegu Dunajca, wskazanego w decyzji środowiskowej, na lewą stronę rzeki.
Jak podkreślił, przebieg po lewej stronie Dunajca byłby najmniej kolizyjny i budziłby najmniej emocji.
"Nawet jeżeli byłby trochę droższy. Trudno" - mówił.
Obecny na spotkaniu zastępca dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie, Robert Jakubiak, ostrzegł jednak, że zmiana wariantu może opóźnić inwestycję nawet o dekady. Jak zaznaczył, oznaczałoby to konieczność powrotu do wcześniejszego etapu procedur i ponownego uzyskiwania decyzji środowiskowej.
Generalna Dyrekcja deklaruje jednocześnie, że szuka rozwiązań, które pozwolą wypracować kompromis. Szczegóły mają zostać przedstawione pod koniec roku.