W Limanowej zawiązał się komitet, który chce odwołania burmistrz Jolanty Juszkiewicz i całej Rady Miasta przed upływem kadencji. Wniosek o przeprowadzenie referendum trafił już do nowosądeckiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
Inicjatorzy referendum zarzucają władzom, między innymi, złe gospodarowanie miejskimi pieniędzmi i zadłużanie miasta. Krytykują również zgodę na wyburzenie dworca kolejowego oraz wcześniejsze plany usunięcia wizerunku Piety Limanowskiej ze sztandaru miasta. Władze ostatecznie wycofały się z tej ostatniej zmiany.
Burmistrz Limanowej Jolanta Juszkiewicz odpowiada, że mieszkańcy mają prawo doprowadzić do referendum, a jego wyniku się nie obawia.
– Jeżeli taka będzie wola społeczeństwa, to przecież nikt społeczeństwa nie zatrzyma. Mają takie prawo i mogą organizować referendum. Referendum się nie boję. Nie jestem, brzydko powiem, przyspawana do stołka. Nie siedzę tutaj dla jakichś nieprawdopodobnych profitów. Jeżeli będzie taka wola mieszkańców, to z podniesioną głową odejdę – mówi Juszkiewicz.
Żeby doprowadzić do głosowania, komitet musi w ciągu 60 dni zebrać co najmniej 1142 podpisy mieszkańców. Jeśli zbiórka się powiedzie i referendum zostanie zarządzone, będzie to trzecie takie głosowanie w powiecie limanowskim w obecnej kadencji samorządu – po referendach w Tymbarku i gminie Mszana Dolna.