Oświęcim to miejsce bardzo szczególne, już na zawsze skojarzone z cierpieniem i śmiercią. Pierwsi Żydzi zamieszkali w Oświęcimiu w XVI wieku i wkrótce nazwali swoje miasto Oszpicin (jid. goście). Muzealna wystawa: ”Oszpicin. Historia żydowskiego Oświęcimia” to podróż przez prawie 400 lat aż do tragedii Holokaustu, w którym zginęli prawie wszyscy żydowscy Oświęcimianie.
- A
- A
- A
Sztuka współczesna w cieniu Zagłady: szansa czy fanaberia?
Czy takie miejsce jak Muzeum Żydowskie w Oświęcimiu to odpowiednia przestrzeń do prezentacji sztuki współczesnej? Czy może powinny istnieć przestrzenie poświęcone wyłącznie pamięci i historii? Zabieramy Państwa do Oświęcimia, rozmawiamy o Muzeum i warunkach, jakie stwarza dla sztuki. Wszyscy wiemy, że sztuka współczesna może dzielić, ale może także uczyć, dawać wytchnienie, nawet sprawiać przyjemność - estetyczną, zmysłową. W magazynie Wychowanie plastyczne rozmawiamy z dyrektorem Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu Tomaszem Kuncewiczem oraz z artystką wizualną, autorką rzeźby pt. „Ice Cream”, prezentowanej w muzealnym ogrodzie, prof. Agatą Agatowską.- Znajdujemy się w Oświęcimiu, na Starym Mieście. Nasze muzeum istnieje już 26 lat. Z jednej strony upamiętnia lokalną żydowską społeczność Oświęcimia, która przez blisko 500 lat współtworzyła to miasto. W wyniku Zagłady tej społeczności już nie ma, dlatego nasze miejsce upamiętnia społeczność, która przed wojną stanowiła blisko 50% mieszkańców Oświęcimia. W muzeum prezentowana jest wystawa, jest też kawiarnia Cafe Bergson, która jest miejscem historycznym, ponieważ mieści się w domu ostatniego żydowskiego mieszkańca. Jednocześnie jest to nowoczesna, otwarta przestrzeń, w której spotykają się zarówno turyści, jak i mieszkańcy. Pomiędzy tymi dwoma miejscami, czyli muzeum i Cafe Bergson, znajduje się ogród – bardzo zielony, pełen różnych roślin, kwiatów i tak dalej. Tam właśnie umieściliśmy rzeźbę.
Często publiczność zakłada jakieś dziwne, może niedobre intencje artystów, a chcemy też powiedzieć o tym, że absolutnie wcale tak nie musi być. Nasza instytucja zajmuje się historią miasta, w tym przypadku żydowską historią Oświęcimia, a także edukacją antydyskryminacyjną i edukacją przeciwko nienawiści. Rzeźba Agaty była już u nas kilka lat temu. Odbywał się wtedy pokaz jej rzeźb w Oświęcimiu, a jednym z miejsc, w których była prezentowana, była również nasza instytucja. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się o konkursie rzeźby polskiej w Orońsku, organizowanym przez Ministerstwo Kultury. Okazało się, że jest szansa, żeby taką rzeźbę pozyskać na stałe do naszego ogrodu. Było spore zainteresowanie. Ludzie podchodzili, robili sobie zdjęcia i tak dalej. Pomyśleliśmy więc, żeby spróbować tę rzeźbę na stałe nabyć. No i udało nam się - opowiada Kuncewicz.
Agata Agatowska, oświęcimianka, rzeźbiarka i profesorka Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, studiowała rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz w Kunstakademie Düsseldorf w Niemczech. W swoich rzeźbach łączy klasyczny warsztat z nowoczesną formą, podejmuje refleksję nad kondycją współczesnego człowieka. Nie po raz pierwszy pokazuje swoje prace w rodzinnym mieście.
Rzeźba zat. „Ice Cream” z podtytułem „Piesek chłepczący kałużę, którą staje się dziewczynka topniejąca pragnieniem zjedzenia loda” opowiada o przemijaniu, przemianie i ludzkich pragnieniach. Topniejąca postać dziewczynki symbolizuje ulotność pragnień i kruchość współczesnego człowieka. Odbijające otoczenie polerowane aluminium zaciera granice między rzeczywistością a wyobraźnią, nadając dziełu poetycki i futurystyczny wymiar.
- Dlaczego potrzebujemy sztuki współczesnej? Właśnie przez tę swoją niejednoznaczność sztuka pozwala trochę lepiej rozumieć świat. I ciągle uświadamia, że on nie jest czarno-biały, nie jest taki prosty. Sztuka współczesna, przynajmniej taka, jaką ja uprawiam, opowiada o współczesnym świecie. Nawiązuje do współczesnych wątków, często popkultury, ubioru, mody, filmów, wideo, mangghi. Łączy w sobie te elementy i w nowoczesnej formie opowiada o współczesności. Jest to nasz wkład w budowanie historii. To, co dzisiaj tworzymy, kiedyś będzie śladem dzisiejszych czasów.
Dlatego uważam, że to jest istotne. W przypadku Muzeum Żydowskiego pojawienie się rzeźby właśnie między Muzeum Żydowskim a Café Bergson jest takim łącznikiem między przeszłością a współczesnością. I na pewno takim elementem, który tworzy atmosferę wytchnienia i być może odczucia... może katharsis? Może też odejścia od bolesnej historii i uziemienia się we współczesności. Zwłaszcza w takim mieście jak Oświęcim współczesna rzeźba może właśnie trochę oczyścić atmosferę, odczarować to miejsce. I nie musi być kontrowersyjna. I to był zresztą mój pomysł już dziesięć lat temu, bo właściwie rzeźba „Ice Cream”, która pojawia się na patio Muzeum Żydowskiego, to jest przywrócenie tej rzeźby po dziesięciu latach w to miejsce. Ludzie przyjeżdżają tu, rozmawiają, przeżywają historię. Mam nadzieję, że wychodząc z muzeum, zobaczą też coś, co też sprawi im przyjemność - tłumaczy artystka.
Zakup odlewu rzeźby dofinansowano ze środków programu własnego Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku pn. „Rzeźba w przestrzeni publicznej – 2026”, pochodzących z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
16:48
Klaudia Zwolińska mistrzynią Europy!
-
16:41
„To będzie walka na żyletki”. Łukasz Gibała mobilizuje wyborców przed ciszą wyborczą
-
16:25
Gosek-Popiołek mierzyła hałas w centrum Krakowa. Zapowiada działania na rzecz mieszkańców
-
16:23
Chcą odwołać burmistrz Limanowej i radę miasta. Powstał komitet referendalny
-
16:13
Zakopane podnosi podatek od nieruchomości. „Utrzymanie miasta kosztuje coraz więcej”
-
16:12
Sławomir Pietrzyk podsumowuje kampanię. Darmowa komunikacja i wsparcie dla seniorów
-
15:45
Po latach oczekiwania tramwaj pojedzie nową linią do Mistrzejowic. 12 minut szybciej do centrum
-
15:43
W Gorlicach powstaje miejsce schronienia dla 1000 osób. Największe w Małopolsce
-
15:16
„Bez względu na sondaże, robię swoje”. Monika Piątkowska na finiszu kampanii
-
14:44
"Samosąd" na scenie krakowskiej AST
-
14:39
Wybory w Krakowie: w których dzielnicach kandydaci mają najwyższe poparcie?
-
14:23
"Niewypowiedziana wojna". Serial o cyberbezpieczeństwie
-
14:00
Aleksandra Owca ruszyła w ostatni objazd Krakowa przed wyborami. „Wszędzie tam, gdzie wy”
-
13:38
"Samotność wybija się we wszystkich postaciach". Zaskakująca premiera w krakowskiej Bagateli
-
13:10
Andrzej Guła o SCT w Krakowie: „Stała się przedmiotem politycznego handlu”
-
13:10
Co zostało z KOR-u po 50 latach? Rafał Zakrzewski o społeczeństwie obywatelskim
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 15 - Medycyna w mundurze
-
22:05
Sztuka współczesna w cieniu Zagłady: szansa czy fanaberia?
-
15:05
Jedna skóra, kilka chorób? Dlaczego zmiany skórne nie zawsze mają jedną przyczynę