Monika Piątkowska w ostatnim dniu kampanii przed wyborami prezydenta Krakowa odwiedza dzielnice i spotyka się z mieszkańcami. – Bez względu na sondaże robię swoje – przekonuje kandydatka.
Monika Piątkowska, kandydatka popierana przez Koalicję Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe, ostatni dzień kampanii spędza na spotkaniach z mieszkańcami w kolejnych dzielnicach Krakowa. Przekonuje, że do końca będzie zabiegać o wejście do drugiej tury.
– Będę najskuteczniejszą panią prezydent, patrząc na kontrkandydatów. Głęboko w to wierzę i do tego przekonuję mieszkańców naszego miasta. Jeżeli chodzi o sondaże, to najważniejszy sondaż będzie 27 września, a potem najprawdopodobniej 11 października, bo myślę, że będą to dwie tury. Ciężko pracuję do ostatniej godziny, żeby w tej drugiej turze się znaleźć – mówi Monika Piątkowska.
Kandydatka podkreśla również znaczenie współpracy Krakowa z rządem. Jednym z argumentów, na które wskazuje, jest możliwość pozyskiwania pieniędzy z budżetu państwa na inwestycje związane z bezpieczeństwem.
– Żyjemy w bardzo niestabilnych czasach. Jednym z najważniejszych zadań prezydentów dużych miast, w tym oczywiście Krakowa, jest troska o bezpieczeństwo mieszkańców. A bezpieczeństwo to twarda infrastruktura, a twarda infrastruktura to środki finansowe, których miasto nie ma. Potrzebujemy takiego wsparcia z budżetu centralnego – przekonuje Piątkowska.
W czwartek w Nowej Hucie w spotkaniu z kandydatką i mieszkańcami uczestniczył premier Donald Tusk. Piątkowska liczy, że jego obecność pomoże jej na finiszu kampanii. Przekonuje też Krakowian, że jako prezydent miasta będzie mogła skutecznie współpracować z rządem.
Według najnowszego sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Piątkowska zajmuje drugie miejsce. Do prowadzącego Łukasza Gibały traci ponad 5 punktów procentowych.