Jak mówi Radosław Bąk z Nadleśnictwa Chrzanów, wiele wskazuje, że to problem na większą skalę, który wykracza poza region.
- W dwóch miejscach w Mętkowie i Pile Kościeleckiej zostały wyrzucone duże ilości pokrycia dachowego, ale taki sam przypadek był w Nadleśnictwie Katowice mniej więcej w tym samym czasie, także wiążemy te dwie sprawy. Każde takie miejsce to jest ciężarówka eternitu. Są to odpady niebezpieczne, są do siebie bardzo podobne, mają mniej więcej tyle samo lat, więc myślę, że to jest jednak jedna sprawa w dwóch nadleśnictwach - podkreśla.
Sprawcy grozi mandat w wysokości do pięciu tysięcy złotych, ale to nie wszystko.
- Największą karą zawsze jest obciążenie sprawcy uprzątnięciem wysypiska. To jest najlepsza z kar, bo nawet mandat nie oddaje czynnika wychowawczego jakim jest posprzątanie, napiętnowanie w ten sposób i poniesienie kosztów legalnego zutylizowania takich odpadów - zauważa Radosław Bąk.
Jednak z uwagi na zagrożenie dla środowiska, leśnicy zdecydowali już o usunięciu eternitu z lasu w Mętkowie. Przypominają, że każde nielegalne wysypisko to ogromne zagrożenie dla przyrody: niszczy glebę i wody gruntowe, stanowi zagrożenie pożarowe, a nieuprzątnięte będzie zalegać przez setki lat.
Strażnicy wciąż proszą świadków, którzy mogli widzieć wywóz niebezpiecznych odpadów do lasów o kontakt. Jeśli ktoś widział w ostatnim czasie podejrzane pojazdy w okolicy lasów w Mętkowie i Pile Kościeleckiej, ma informacje o remontach lub pracach budowlanych, z których odpady mogły trafić do lasu lub przeprowadzał ostatnio u siebie remont, ale nie ma dokumentu od firmy zewnętrznej potwierdzającego legalną utylizację odpadów, Nadleśnictwo Chrzanów prosi o kontakt. Gwarantuje zachowanie pełnej anonimowości.