Jak mówi starosta chrzanowski Bartłomiej Gębala, sytuacja nie jest jeszcze krytyczna, ale problem istnieje.
– Nasz dom dziecka nie jest, mówiąc kolokwialnie, przeładowany. Miejsca, które tam mamy – a jest ich dwadzieścia osiem – są wprawdzie wypełnione, ale nie ma dużej nadwyżki w stosunku do innych powiatów. Ten problem nie jest u nas aż tak nabrzmiały, natomiast to nie oznacza, że go w ogóle nie ma. Byłbym jednak zainteresowany tym, żeby przybywało rodzin zawodowych, ponieważ to jest najlepsza forma wsparcia i opieki dzieci – podkreśla Gębala.
Starosta dodaje, że uruchomienie dodatkowej placówki byłoby dużym wyzwaniem finansowym, instytucjonalnym i kadrowym. Dlatego powiat chrzanowski stawia przede wszystkim na propagowanie idei zawodowego rodzicielstwa zastępczego. Mimo to chętnych wciąż brakuje.
Według danych Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chrzanowie, co roku kilkanaścioro dzieci trafia do placówek i rodzin zastępczych. W ubiegłym roku sąd podjął taką decyzję wobec 13 dzieci.
W chrzanowskim domu dziecka obecnie mieszka 42 podopiecznych. W placówkach poza powiatem umieszczonych jest 30 dzieci.
W 2025 roku powiat chrzanowski przeznaczył 7 milionów złotych na utrzymanie placówek opiekuńczych w Chrzanowie i poza powiatem. Na wsparcie rodzin zastępczych przeznaczono ponad 3,4 miliona złotych.