Autorzy pisma, do którego dotarła reporterka Radia Kraków, przedstawiają szereg wątpliwości dotyczących zamówień publicznych realizowanych w mieście. Przykładem jest zielony plac przed siedzibą urzędu — wykonawca tej inwestycji został wybrany w trybie bezprzetargowym.
Poniżej publikujemy pełny tekst skargi:
Kraków, 08.05.2026 r.
Prezydent Miasta Krakowa
Aleksander Miszalski
Panie Prezydencie,
jako wykonawcy biorący udział w przetargach gminnych, między innymi w ZZM (Zarządzie Zieleni Miejskiej — przyp. red.), od lat wskazujemy na powtarzalny i niepokojący schemat:
- negocjacje są uruchamiane mimo braku realnych przesłanek (oferty w budżecie, spełnione warunki);
- brak jest jakichkolwiek jasnych zasad, kiedy negocjacje się prowadzi, a kiedy nie.
W tym przetargu, gdy któryś z wykonawców zadał pytanie odnośnie negocjacji, Zamawiający dał następującą odpowiedź:
Pytanie nr 6:
Dotyczy TRYBU NEGOCJACJI: W związku z tym, że postępowanie prowadzone jest w trybie podstawowym z możliwością przeprowadzenia negocjacji, Wykonawca zwraca się z prośbą o doprecyzowanie:
- Czy w niniejszym postępowaniu Zamawiający na obecnym etapie przewiduje przeprowadzenie negocjacji, o których mowa w art. 275 pkt 2 ustawy Pzp, czy też nie wyklucza ich przeprowadzenia po otwarciu ofert?
- W przypadku, gdy Zamawiający na tym etapie nie jest w stanie jednoznacznie zadeklarować, czy negocjacje zostaną przeprowadzone, Wykonawca wnosi o wskazanie obiektywnych i weryfikowalnych przesłanek, które Zamawiający będzie brał pod uwagę po otwarciu ofert przy podejmowaniu decyzji o:
- przeprowadzeniu negocjacji albo
- rezygnacji z negocjacji.
- W szczególności Wykonawca prosi o wskazanie, czy decyzja o przeprowadzeniu negocjacji będzie uzależniona m.in. od:
- rozpiętości punktowej lub procentowej pomiędzy złożonymi ofertami,
- odchylenia cen ofertowych od wartości zamówienia lub kosztorysu inwestorskiego (jeżeli był sporządzany),
- liczby złożonych ofert,
- braku możliwości wyboru oferty najkorzystniejszej bez dodatkowych wyjaśnień lub poprawy warunków ofertowych,
- innych konkretnych, mierzalnych przesłanek, które Zamawiający może wskazać.
Jednocześnie Wykonawca zaznacza, iż odpowiedź ogólna, ograniczająca się wyłącznie do stwierdzenia, że „negocjacje mogą zależeć od ceny oferty”, nie pozwala na rzetelną ocenę zasad podejmowania decyzji przez Zamawiającego, dlatego prosi o możliwie precyzyjne doprecyzowanie stanowiska.
Odpowiedź nr 6:
Zamawiający informuje, iż prowadząc postępowanie w trybie podstawowego z fakultatywnymi negocjacjami (art. 275 pkt 2 ustawy Pzp — wariant drugi), nie ma obowiązku ich przeprowadzenia, a przyjęcie tego wariantu jest warunkiem jedynie umożliwiającym ich przeprowadzenie. Jest to subiektywna decyzja Zamawiającego i nie ma obowiązku określania, od czego ta decyzja w przyszłości będzie uzależniona. O tym, czy do negocjacji dojdzie, decyduje Zamawiający po ocenie ofert złożonych w odpowiedzi na ogłoszenie o zamówieniu, bez konieczności wskazywania kryteriów lub warunków, kiedy przeprowadzi negocjacje albo kiedy z nich zrezygnuje.
W praktyce mechanizm ten daje wybranym podmiotom faworyzowanym przez Zamawiającego „drugą szansę” i podważa sens konkurencji. Po otwarciu przetargu rozpoczyna się procedurę negocjacji, które tak naprawdę są drugim przetargiem.
Równolegle, od października 2025 r., udzielono 13 zamówień z wolnej ręki, co w połączeniu z częstym stosowaniem negocjacji w trybach konkurencyjnych rodzi pytanie o spójność i uczciwość doboru trybów. Jednym z ostatnich zamówień „z wolnej ręki” jest „Zielony Plac Wszystkich Świętych” realizowany przez Flora sp. z o.o. sp. k. na kwotę powyżej 300 000,00 zł.
Dodatkowo wnoszę o kontrolę organizacyjną działu zamówień publicznych ZZM, w szczególności zakresu faktycznych obowiązków kierowniczych Pana Wojciecha Kochana, który w tym samym czasie pracuje w:
- Zarządzie Zieleni Miejskiej,
- na Uniwersytecie Jagiellońskim,
- w Agencji Rozwoju Miasta Krakowa,
- współpracuje po przejściu Pana Dyrektora Tabora (Jarosław Tabor, od 1.10.2025 r. dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa, wcześniej wicedyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej — przyp. red.) z Zarządem Dróg Miasta Krakowa.
Pytanie dotyczy, jak jedna osoba może pracować w tylu miejscach i „zarządzać/decydować” budżetem w wysokości kilkuset milionów złotych rocznie. Dodatkowo należy zweryfikować zakres odpowiedzialności, szczególnie że decyzje, które podejmuje, podpisują inni.
Ponadto z naszej wiedzy wynika, że Pan Wojciech Kochan — pomimo pełnienia swojej funkcji — nie jest w komisjach przetargowych, przez to przedkłada ewentualną odpowiedzialność na podwładnych.
Pan Wojciech Kochan pojawił się w ZZM podczas jego utworzenia jako człowiek mocno związany z Uniwersytetem Jagiellońskim, a w szczególności z Panem Andrzejem Kuligiem — ówczesnym wiceprezydentem Miasta Krakowa, wprowadzając szereg procedur niestosowanych nigdzie w mieście, co w konsekwencji skutkowało kierowaniem przez wykonawców spraw do KIO (Krajowa Izba Odwoławcza — przyp. red.).
Stosując procedury z wolnej ręki, „prawa opcji” oraz po otwarciu przetargu negocjacje, doprowadza w ten sposób do wypaczenia uczciwej konkurencji i wyboru najkorzystniejszej oferty.
Wiedza przy opcjach, które mogą być realizowane, a które nie, wpływa na wartość całej oferty oraz punktacje. Faworyzowany wykonawca może „zaniżyć” cenę praw opcji w ramach zakresu procentowego, a podwyższyć zadanie podstawowe, a tym samym — uzyskać najkorzystniejszą ocenę punktową.
Takie działania są możliwe za „przyzwoleniem” byłej i obecnej Dyrekcji. Po analizie zleceń widać, jak firmy takie jak między innymi Flora w przeciągu ostatnich 4 lat uzyskały zamówienia na ponad 100 mln zł.
Zastanawiający jest również fakt, że w wielu przetargach, gdy najkorzystniejszą ofertę ma Flora, Pan Kochan nie wszczyna procedury negocjacji.
O specjalnym traktowaniu przez Dyrekcję świadczy również fakt, iż w okresie końca roku, gdzie ogłaszanych jest dużo przetargów o nierealnych terminach, zamówienia te uzyskuje firma Flora, która następnie ma je aneksowane lub fikcyjnie odbierane roboty, które są kończone w kolejnym roku. Inni wykonawcy w tej sytuacji są albo obciążani karami, albo rozwiązywane są umowy.
Konsekwencją działania Działu Zamówień Publicznych w ZZM, na którego czele stoi Pan Wojciech Kochan, jest ograniczenie uczciwej konkurencji oraz faworyzowanie części wykonawców, a pozostałe firmy, które wygrywają przetargi, obniżają ceny do granic opłacalności, co w konsekwencji odbija się na jakości, terminach oraz płynności finansowej.
Podobny „wyścig szczurów” zastosował w dawnych latach Zarząd Dróg Miasta Krakowa, kiedy dyrektorem była Pani Joanna Niedziałkowska (w latach 2008-2013 była dyrektorem nieistniejącego już Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu — przyp. red.), gdzie zamówienia publiczne były w formie licytacji.
Prosimy o skontrolowanie jednostki (ZZM — przyp. red.), mając na względzie dobro miasta, jak również zasady uczciwej konkurencji.
O podjęcie pilnych działań mających na celu przywrócenie przejrzystych i uczciwych zasad przetargów w Zarządzie Zieleni Miejskiej oraz pozostałych jednostkach miejskich, z którymi współpracuje Wojciech Kochan.
Ten list składamy anonimowo. Jako wykonawcy działający na rynku zamówień publicznych obawiamy się negatywnych konsekwencji zawodowych i utraty realnej możliwości startowania w przetargach miejskich.
Artykuł będzie aktualizowany, gdy tylko otrzymamy stanowisko krakowskiego magistratu w tej sprawie.