Według pomysłodawców strefa miałaby powstać na obszarze obejmującym część Bulwarów Wiślanych, gdzie legalne byłoby picie alkoholu o mocy do 18 procent.
Andrzej Kulig, wiceprezydent miasta, w rozmowie z Polskim Radiem podkreślał, że ta inicjatywa nie jest najlepszym pomysłem: - Uważam ją za absurdalną, bo każdy, kto pojedzie do Warszawy i zobaczy sobie bulwary warszawskie po takim weekendzie, to wie, że jest to obraz nędzy i rozpaczy. Osobiście uważam, że to jest skandaliczna propozycja.
Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi pozwala samorządom na wydzielanie miejsc, w których nie obowiązuje generalny zakaz spożywania alkoholu na świeżym powietrzu. W Krakowie nie ma takiej strefy.