W czwartkowe popołudnie na ulice ponownie wyszli mieszkańcy Krakowa i okolicznych gmin, którzy sprzeciwiają się budowie nowej drogi. Tym razem blokują dojazdy do autostradowej obwodnicy miasta – w dwóch miejscach.
Protestujący zebrali się przy węzłach Opatkowice i Łagiewniki na autostradzie A4. W pierwszym przypadku pikieta odbywała się na zjeździe z A4 na Zakopiankę od strony Skawiny. Tutaj protest zakończył się wcześniej. Druga grupa protestujących pojawiła się na skrzyżowaniu ulic Herberta, Stojałowskiego i Cechowej.
Organizatorzy zaznaczają, że wybrane miejsca nie były przypadkowe. Ich zdaniem włączenie S7 do Myślenic w autostradową obwodnicę spowoduje jeszcze większe korki, niż obecnie.
Projektując drogę w tym wąskim obszarze, skazujemy autostradę A4 na całkowite zatkanie, a miasto – mówiąc wprost – na uduszenie się. Mamy poczucie, że nasze argumenty nie są słuchane. Obiecano nam zmianę, w tym rezygnację z dotychczasowych wariantów, tymczasem w praktyce wciąż szuka się przebiegu drogi w tym samym obszarze. Dla nas to żadna realna zmiana.
Naszym zdaniem należałoby skupić się na modernizacji Zakopianki, ale nie do parametrów drogi ekspresowej S7- mówili reporterce Radia Kraków.
Nad bezpieczeństwem protestujących i kierowców czuwała krakowska policja. Funkcjonariusze kierowali ruchem i wskazywali objazdy.
– Policjanci będą informować kierowców o utrudnieniach oraz ewentualnie wskazywać alternatywne trasy przejazdu – mówił Radiu Kraków komisarz Piotr Szpiech z krakowskiej policji.
To kolejny protest w ostatnich dniach. 24 kwietnia, po spotkaniu u wojewody, odbyła się spontaniczna pikieta na Zakopiance, a w niedzielę mieszkańcy blokowali drogę w Głogoczowie.