– Tamtędy przejeżdżają tysiące samochodów dziennie i w ciągu ostatnich pięciu lat nic się tam nie wydarzyło. Mimo braku przesłanek zamontujemy na Solnej próg zwalniający – zapowiedział Stanisław Kracik.
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę. Według ustaleń śledczych 26-letni Hubert B. stracił panowanie nad samochodem i wjechał w małżeństwo spacerujące chodnikiem z ośmiomiesięcznym dzieckiem. Rodzice zginęli, a chłopiec w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i został tymczasowo aresztowany.
Wizja lokalna nie wykazała zaniedbań
We wtorek w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie przeprowadzono wizję lokalną z udziałem m.in. policji. Jak przekazał Kracik, jej wstępne wyniki wskazują, że oznakowanie w tym miejscu było prawidłowe, a ze strony miasta nie doszło do zaniedbań.
– Tam ze strony miasta zaniedbań nie było, bo nie było też powodów, patrząc na brak zdarzeń w ciągu ostatnich pięciu lat, żeby dodatkowo montować progi czy szykany – mówił pełniący funkcję prezydenta Krakowa.
Jak dodał, w tym rejonie każdego dnia przejeżdżają tysiące samochodów, a w ciągu ostatnich pięciu lat nie doszło tam do żadnego poważniejszego zdarzenia drogowego.
Kracik zaznaczył jednocześnie, że po tragedii miasto chce podjąć działania prewencyjne.
– Trochę rzeczywiście musimy zachować się tak po polsku, że reagujemy dopiero po tragedii. To jest trochę taka sytuacja, w której nie możemy nic nie zrobić. Natomiast pamiętajmy o tym, że jednak zawinił człowiek, a nie czyjeś zaniedbania – powiedział.
Próg zwalniający w ciągu kilkunastu dni
Miasto zapowiada, że próg zwalniający na ulicy Solnej zostanie zamontowany w ciągu najbliższych kilkunastu dni. Jeszcze w tym roku lub na początku przyszłego planowany jest także remont nawierzchni drogi.
Pełniący funkcję prezydenta Krakowa podkreślił, że poza progiem możliwości dodatkowej ingerencji w organizację ruchu w tym miejscu są ograniczone.
– Dzisiejsza wizja lokalna z udziałem m.in. policji potwierdza, że oznakowanie jest tam prawidłowe. Nie bardzo jest tam miejsce, poza ewentualnym progiem zwalniającym, na jakąkolwiek ingerencję, która broniłaby się z punktu widzenia zarówno przepisów, jak i potrzeb – mówił Kracik.
Protokół z wizji lokalnej, zawierający wnioski i rekomendacje, ma zostać opublikowany jeszcze w tym tygodniu.
„Ta tragedia ma swojego sprawcę”
Kracik odniósł się również do wyjaśnień 26-letniego kierowcy.
– Ta tragedia ma swojego sprawcę i fakt, że nie przyznaje się on do winy, bo winna jest nawierzchnia drogi, chyba świadczy jak najgorzej o tym młodym człowieku – powiedział.
Według wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków Volkswagen Golf kierowany przez Huberta B. poruszał się z prędkością około 70 km/h. Na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.