Na skrzyżowanie ulic Solnej i Zabłocie przybyło wielu mieszkańców. Niektórzy mają ze sobą znicze, kwiaty i zabawki, które składają w miejscu wypadku.
Uczestnicy pikiety proponują m.in. więcej progów zwalniających w mieście, fotoradary i szykany drogowe. Mówią „nie” sytuacjom, w których człowiek ginie na chodniku.
Chcemy upamiętnić przede wszystkim parę, która zginęła tutaj w sposób tragiczny w sobotę. Także wszystkie inne osoby, które zginęły na krakowskich drogach. Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby naprawdę zaczęło się coś zmieniać?
- pytali uczestnicy.
W sobotę 26-letni kierowca samochodu miał stracić panowanie nad pojazdem, wjechać na chodnik i potrącić rodzinę z dzieckiem. Małżeństwo zmarło w wyniku poniesionych obrażeń. Ich ośmiomiesięczny syn przebywa w szpitalu. Mężczyzna usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku i został tymczasowo aresztowany.
O akcji krakowskich aktywistów poinformowała w poniedziałek m.in. Platforma Komunikacyjna Krakowa (PKK). Jak podała, we wtorek o 18.00 odbędzie się „godzina ciszy” w miejscu wypadku. Jej organizatorzy i uczestnicy chcą oddać hołd ofiarom tragedii. Chcą też „wezwać władze każdego szczebla do skończenia z bezczynnością wobec kolejnych tragedii, które widzimy niemal codziennie na polskich ulicach”.
„Nie chcemy bać się chodzić po chodnikach. Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi. Nie chcemy bać się o naszych seniorów i rodziny. Nie chcemy dłużej słyszeć, że się nie da, że nie ma zgody, nie ma woli albo pieniędzy” – przekazali aktywiści.
Przytoczyli również dane z policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK) za 2025 r., zgodnie z którymi Kraków miał najwięcej wypadków drogowych ze wszystkich miast wojewódzkich w Polsce – 941. To o ponad 100 więcej niż Łódź i o ponad 250 więcej niż Warszawa.
Według wstępnych ustaleń biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Volkswagen Golf, który spowodował wypadek, poruszał się z prędkością około 70 km/h, czyli ponad dwukrotnie większą niż dopuszczalna maksymalna prędkość na tym obszarze.
W poniedziałek Urząd Miasta Krakowa poinformował, że na zlecenie pełniącego funkcję prezydenta miasta Stanisława Kracika rozpoczęły się już analizy możliwości wprowadzenia takich zmian w organizacji ruchu drogowego, które zwiększą bezpieczeństwo w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie.