Pan Hoffman wzywa do rozmowy o mieście, a kiedy jest debata na neutralnym gruncie, to nie przychodzi. Dlatego niestety młodzi ludzie nie mają okazji, żeby posłuchać, żeby zapytać, żeby się czegoś dowiedzieć. Mieszkańcy nie mają okazji. Dla mnie to jest szokujące. Bardzo mi przykro
– mówi wiceprezydent Łukasz Sęk.
Do sprawy odniósł się Jan Hoffman.
Niestety mamy do czynienia po raz kolejny już w tej kampanii z dość nieprzyjemnymi manipulacjami, albowiem pan Łukasz Sęk teraz twierdzi, że się stawił na debatę, czekał na mnie, a mnie nie było. Tymczasem debata została odwołana w godzinach porannych. Dla mnie to jest nie do pomyślenia
– odpowiada Hoffman.
Jego zdaniem doszło do nieporozumienia. Jak podkreśla, potwierdził udział w debacie, ale zrobił to już jakiś czas temu.