„Trump jest przedstawiany jako Dawid, który stawia się Goliatowi” – mówił w Radiu Kraków dr Piotr Popiołek. Teolog wyjaśniał, jak język religii przenika amerykańską politykę, narrację o wojnie i środowisko ruchu MAGA.
Prezydent USA Donald Trump rozmawia z przedstawicielami mediów na południowym trawniku Białego Domu. Fot. EPA/Eric Lee / POOL Dostawca: PAP/EPA.
Jak zimna wojna i zamach na World Trade Center wzmacniały religijny język w polityce USA.
Dlaczego część środowisk wokół Donalda Trumpa odwołuje się do Biblii i teologii sukcesu.
Jak ewangelikalny protestantyzm opisuje wojnę i przeciwników politycznych.
Czy religijny język Trumpa musi prowadzić do konfliktu z Watykanem.
Posłuchaj podcastu
Religia, wojna i Donald Trump. Jak język Biblii wraca do amerykańskiej polityki
Język religii od dawna jest obecny w amerykańskim życiu publicznym, ale w różnych momentach historii powracał ze szczególną siłą. W Radiu Kraków mówił o tym dr Piotr Popiołek, teolog związany z „Tygodnikiem Powszechnym” i Uniwersytetem Jagiellońskim.
Jak tłumaczył, jednym z takich momentów była zimna wojna. Stany Zjednoczone budowały wtedy swoją tożsamość w opozycji do Związku Radzieckiego, przedstawianego jako „imperium ateistyczne, wrogie religii i wolności”.
– Powrót do religii miał wymiar religijny, ale też tożsamościowy i patriotyczny – mówił dr Popiołek. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabrały hasła takie jak „In God We Trust” czy „One Nation Under God”.
Religijny język po 11 września
Kolejnym momentem, w którym język religii mocno wybrzmiał w amerykańskiej polityce, był czas po zamachach na World Trade Center. Dr Popiołek przypomniał retorykę George’a W. Busha, który w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie posługiwał się językiem biblijnym i profetycznym.
– Ten powrót języka religijnego, wręcz profetycznego, był obecny za czasów George’a Busha – mówił gość Radia Kraków.
Według teologa, część tej retoryki była trudna do odczytania dla Europejczyków, także chrześcijan z innych tradycji. Odwoływała się bowiem do specyficznego nurtu amerykańskiego protestantyzmu, w którym ważne miejsce zajmują obrazy apokaliptyczne, proroctwa i biblijne uzasadnianie działań politycznych.
Ewangelikalizm, MAGA i teologia sukcesu
Dr Popiołek zwracał uwagę, że dla polskiego odbiorcy amerykański protestantyzm może być trudny do zrozumienia. W Polsce najczęściej kojarzymy protestantyzm z luteranizmem, kalwinizmem czy Kościołem reformowanym. W Stanach Zjednoczonych ogromne znaczenie mają jednak wspólnoty niezrzeszone i niedenominacyjne (niezależne wspólnoty chrześcijańskie, które nie należą do żadnego tradycyjnego Kościoła ani oficjalnej denominacji, a ich działalność opiera się głównie na samodzielnej interpretacji Biblii i luźniejszej strukturze organizacyjnej – red.)
– Od lat siedemdziesiątych urosły bardzo mocno. Wtedy było ich kilka procent, dziś mamy około trzydziestu procent – mówił.
Wiele z tych środowisk łączy religię z patriotyzmem, wolnym rynkiem, konserwatyzmem i ruchem MAGA. Dr Popiołek opisywał to jako „miękki nacjonalizm”, a w niektórych przypadkach także jako myślenie teokratyczne.
Wokół Donalda Trumpa pojawia się również teologia sukcesu, czyli przekonanie, że powodzenie materialne, zdrowie i bogactwo są znakiem Bożego błogosławieństwa.
– Im więcej mam pieniędzy, tym bardziej Bóg mi błogosławi – streszczał ten sposób myślenia dr Popiołek.
Dr Popiołek mówił, że w części amerykańskich środowisk chrześcijańskich codzienne odwoływanie się do Biblii jest czymś znacznie częstszym niż w Polsce.
Problem zaczyna się wtedy, gdy cytaty biblijne służą do uzasadniania działań militarnych.
– To jest odwoływanie się do przedstawiania konfliktu zbrojnego jako świętej wojny. To taki powrót trochę do krucjat – oceniał teolog.
Wskazywał też na Pete’a Hegsetha i środowiska, z których się wywodzi. Mówił o „wojującym chrześcijaństwie”, silnie patriarchalnym i prawicowym, a także o odwołaniach do symboliki krucjat.
Według dr. Popiołka religijny język wojny w USA często opiera się na bardzo dosłownej lekturze Pisma Świętego. Szczególnie chętnie sięga się po Stary Testament, historię Izraela, postać Dawida, psalmy i proroctwa.
– Trump jest przedstawiany jako Dawid, który stawia się Goliatowi – mówił gość Radia Kraków, dodając, że przy porównaniu Stanów Zjednoczonych z Iranem taka metafora może budzić wątpliwości.
Trump, papież i religijny show
Czy taki język musi prowadzić do konfliktu z Watykanem? Zdaniem dr. Popiołka nie jest to nieuniknione, bo także wcześniejsi amerykańscy prezydenci odwoływali się do religii i potrafili utrzymywać dobre relacje z papieżami.
W przypadku Donalda Trumpa sytuacja jest jednak inna. Dr Popiołek mówił o polityku, który nie przyznaje się do błędów i często zmienia sposób tłumaczenia własnych wypowiedzi.
– On się z niczego nie wycofa nigdy. Nie powie, że się pomylił. Jak już, to powie, że to fake news – oceniał.
Teolog podkreślał, że trudno jednoznacznie określić osobistą tożsamość religijną Trumpa. W jego otoczeniu obecne są różne nurty: od teologii sukcesu po środowiska ewangelikalne, konserwatywne i antyliberalne.
– Ciężko powiedzieć, gdzie Trump się znajduje, jeśli chodzi o jego osobistą tożsamość religijną – podsumował dr Piotr Popiołek.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.