Pretekstem do marszu była przypadająca w lipcu rocznica Rzezi Wołyńskiej. Specjaliści d.s dezinformacji od lat zwracają uwagę, że zarówno rosyjskie slużby, jak i radykalne, prorosyjskie środowiska w Polsce wykorzystują tragiczne wydarzenia sprzed lat, do podsycania nastrojów antyukraińskich.
Oficjalnie organizatorzy marszu twierdzą, że ich celem jest "uczczenie pamięci zamordowanych Polaków oraz przypomnienie o wydarzeniach, które rozegrały się na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w czasie II wojny światowej".
Krakowskie wydarzenie zorganizowane przez Konfederację Korony Polskiej rozpoczęło się przed południem na Cmentarzu Rakowickim, gdzie złożono kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary zbrodni wołyńskiej.
Później w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Kopernika odprawiona została msza w intencji ofiar. Następnie ok. 400 osób przeszło spod Krzyża Katyńskiego na placu Studzińskiego, pod Wawelem, na Rynek Główny, a następnie na plac Jana Matejki.