Jej kandydatura została zapowiedziana na długo przed ogłoszeniem terminu wyborów. Szef Koalicji Obywatelskiej, premier Donald Tusk, oraz lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawili Piątkowską jako wspólną kandydatkę KO i PSL.
Odejście od partyjnego szyldu jest – zdaniem politologa Łukasza Danela, profesora Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie – częścią szerszego trendu w polityce lokalnej.
Z reguły kandydaci w wyborach lokalnych trochę boją się swoich szyldów partyjnych. To jest taka dość ogólna zasada, że w lokalnych wyborach szukają raczej lokalnych porozumień. Wolą po prostu w ten sposób się pozycjonować.
Prof. Danel przypomina, że Piątkowska znajduje się w trudnym położeniu, ponieważ wywodzi się z tego samego środowiska politycznego co odwołany w majowym referendum Aleksander Miszalski. Jednocześnie zaznacza, że jako senatorce KO trudno będzie jej zdystansować się od partyjnej przynależności.
Tym bardziej że liderzy KO i PSL osobiście przedstawili Piątkowską w Warszawie jako wspólną kandydatkę, co wypominają jej polityczni przeciwnicy. Zdaniem profesora UEK senator nie zdoła więc całkowicie odciąć się od politycznych powiązań.
Politolog zwraca także uwagę na znaczenie nazwy komitetu.
„Ponad Podziałami – ma pokazać, że chce być taką kompromisową kandydatką. Próbuje budować taką jakby swoją markę w oderwaniu od samego szyldu partyjnego. Też zwróćmy uwagę, że bardzo podkreśla to, że ma doświadczenie samorządowe” – mówi prof. Danel.
Jeszcze w czasie prezydentury Jacka Majchrowskiego Piątkowska pracowała w Wydziale Strategii i Rozwoju Miasta krakowskiego magistratu. Była również pełnomocniczką prezydenta do spraw marki miasta.
W 2012 roku rozpoczęła pracę w Ministerstwie Gospodarki, gdzie była dyrektorką Departamentu Komunikacji Społecznej oraz rzeczniczką ministra. Rok temu weszła do Senatu w wyborach uzupełniających z listy Koalicji Obywatelskiej.
W trakcie prekampanii deklarowała zmniejszenie obszaru Strefy Czystego Transportu.