Sektor przy Łazienkowskiej z licencją
Najważniejszy argument Legii Warszawa, mówiący o rzekomym braku możliwości bezpiecznego przyjęcia kibiców gości, właśnie stracił na sile. Jak ustalił Mateusz Miga na łamach portalu TVP Sport, Polski Związek Piłki Nożnej potwierdził, że trybuna przeznaczona dla kibiców drużyn przyjezdnych na obiekcie Legii w dalszym ciągu oficjalnie spełnia wymogi licencyjne. To oznacza, że z punktu widzenia piłkarskiej centrali nie ma formalnych przeciwwskazań do wpuszczania tam zorganizowanych grup kibicowskich.
Trudne pytania o bezpieczeństwo
Sytuacja ta wywołała lawinę niewygodnych pytań, z którymi władze związku muszą się teraz zmierzyć. Zastanawiające jest między innymi to, w jaki sposób Legia otrzymała licencję na grę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, skoro sama w swoich pismach przyznaje, że od lat ma nieuregulowany stan prawny działki niezbędnej do obsługi sektora gości.
Poważne wątpliwości budzi również kwestia rzekomych uszkodzeń infrastruktury i braku odpowiedniego monitoringu po wcześniejszym meczu z Widzewem Łódź. Klub podnosił ten argument w ostatnich dniach, jednak brak formalnego zgłoszenia takich zniszczeń rodzi kolejne podejrzenia. Jeśli usterki faktycznie istniały, a nie zostały zgłoszone, czy oznacza to, że klub narażał na niebezpieczeństwo kibiców podczas wcześniejszych spotkań?
Ultimatum i widmo drastycznych kar
Zgodnie z Podręcznikiem Licencyjnym, każdy klub Ekstraklasy jest zobowiązany do udostępnienia kibicom drużyny przeciwnej co najmniej 5 procent całkowitej pojemności swojego stadionu w bezpiecznym sektorze. Notoryczne łamanie tego przepisu lub deklaracja braku możliwości jego spełnienia może w skrajnych przypadkach skutkować nawet zawieszeniem licencji na grę w lidze.
Władze spółki zarządzającej rozgrywkami nie zamierzają dłużnej czekać na rozwój wydarzeń. Ekstraklasa S.A. postawiła Legii Warszawa twarde ultimatum. Stołeczny klub ma czas do najbliższej środy na przesłanie wyczerpujących wyjaśnień i pełnej, wiarygodnej dokumentacji potwierdzającej konieczność zamknięcia trybuny. Biorąc pod uwagę najnowsze stanowisko związku oraz policji, przygotowanie argumentacji, która obroni się przed komisją ligi, będzie niezwykle trudnym zadaniem.