Rynek Główny w Krakowie zamienił się w niedzielę w arenę sportowych zmagań. Przy mecie zgromadziły się tłumy kibiców, którzy dopingowali kończących rywalizację triathlonistów.
Zawodnicy mieli do pokonania 1,9 kilometra pływania w wodach Zakrzówka, 90 kilometrów jazdy na rowerze na trasie prowadzącej z Krakowa przez Wieliczkę do Bochni i z powrotem, a następnie półmaraton ulicami centrum Krakowa i bulwarami wiślanymi.
Kacper Stępniak obronił tytuł
Najszybciej trasę pokonał Kacper Stępniak, który uzyskał czas 3:36:37. Polak zwyciężył w Krakowie także przed rokiem. Tym razem o wygranej zdecydowała końcówka rywalizacji.
Drugi był Duńczyk Daniel Baekkegård, który stracił do zwycięzcy 20 sekund. Trzecie miejsce zajął Amerykanin Marc Dubrick z czasem 3:38:22.
Na mecie Stępniak podkreślał, że dużą rolę w jego zwycięstwie odegrał doping kibiców.
Kraków to zdecydowanie wyjątkowa impreza i wspaniałe miejsce do organizacji zawodów. Widać to po zaangażowaniu lokalnych kibiców i po atmosferze na całej trasie. Wygrywanie tutaj daje dużo większą frajdę niż w każdym innym miejscu na świecie
– mówił w rozmowie z Radiem Kraków.
Jak przyznał, swoje imię słyszał niemal na całej trasie.
– Wsparcie kibiców miało ogromne znaczenie. Imię Kacper wybrzmiewało z każdego miejsca, dlatego cieszę się, że udało się dzisiaj wygrać – podkreślał.
Triathlonista zaznaczył, że tegoroczna rywalizacja była bardziej zacięta niż podczas poprzedniej edycji.
– Walka o pierwsze miejsce trwała właściwie do ostatnich metrów. Rywale mocno naciskali, a przez długi czas jechaliśmy z przodu w trzech lub czterech. To pomogło osiągnąć lepszy rezultat. Znaczenie miało również doświadczenie z ubiegłego roku i znajomość każdego zakrętu na krętej trasie biegowej – tłumaczył Stępniak.
Agnieszka Gadomska najlepsza z Polek
W rywalizacji kobiet zwyciężyła Brytyjka Nikki Bartlett, która osiągnęła czas 4:08:26. Drugie miejsce zajęła Włoszka Francesca Crestani, a trzecie Francuzka Aurelia Boulanger.
Najlepsza z Polek, Agnieszka Gadomska, ukończyła zawody na siódmym miejscu z wynikiem 4:16:51. Po przekroczeniu mety przyznała, że zmęczenie intensywną serią startów mocno dało jej się we znaki.
Dzisiaj było mi bardzo ciężko. To był mój szósty start w ciągu siedmiu tygodni, w tym cztery razy rywalizowałam na dystansie połówki, więc byłam już na limicie. Wynik może nie jest w pełni satysfakcjonujący, ale jestem z siebie bardzo dumna, że walczyłam do końca. Psychicznie i fizycznie nie było mi łatwo
– powiedziała Radiu Kraków.
Utrudnienia związane z zawodami
W związku z organizacją zawodów od rana obowiązywały liczne zmiany w ruchu drogowym i komunikacji miejskiej. Poszczególne odcinki tras były otwierane stopniowo po przejeździe ostatnich zawodników i usunięciu zabezpieczeń.
Zgodnie z harmonogramem najdłużej, do godz. 17.45, miały obowiązywać ograniczenia na trasie biegowej w centrum Krakowa i na bulwarach wiślanych.