Konsultacji chcą na pewno radni Koalicji Obywatelskiej. Po gorącej dyskusji na temat przyszłości stadionu Wisły Kraków, która toczyła się w radzie miasta miesiąc temu - radni tego klubu przygotowali projekt uchwały dotyczący szerokich konsultacji społecznych.
"Jeżeli zaczniemy działać wbrew woli mieszkańców, a na pewno tam będą protesty, to te protesty będą tylko silniejsze i tylko większe. W mojej ocenie po pierwsze powinniśmy mieć koncepcję i pomysł, jak to docelowo ma wyglądać. Następnie ten pomysł powinien zostać skonsultowany ze wszystkimi zainteresowanymi stronami - z mieszkańcami, z klubem, z kibicami. Koniec końców głównym użytkownikiem tego obiektu jest klub" - mówił wtedy radny Andrzej Hawranek.
Podobne postulaty wysuwają autorzy petycji - chcą aby w dyskusji głos zabrali i mieszkańcy i klubowi działacze, bo, jak czytamy w dokumencie, "klub jest naturalnym gospodarzem stadionu". Podstawowym wymaganiem, które podkreślają, jest to, aby wyremontowany obiekt stał się w końcu rentowny. Sposobem na to - zdaniem autorów pisma - jest stworzenie kawiarni, punktów usługowych, klubów fitness i sklepów w miejscach, gdzie teraz mieszczą się biura miejskich jednostek. Stadion powinien być też bardziej otwarty dla mieszkańców, a temu nie sprzyja kilkumetrowe żelazne ogrodzenie. Monika Chylaszek - rzeczniczka prezydenta Krakowa - podkreśla, że konsultacje będzie można zorganizować dopiero po tym, jak miasto wykupi prawa autorskie do projektu stadionu. Dodaje, że zanim rozmowy się rozpoczną, władze Krakowa muszą uzyskać niezbędne deklaracje ze strony klubu.
"Szanując zaangażowanie wszystkich kibiców Wisły w tę sprawę, jednak chcielibyśmy, żeby dla nas głównym partnerem były władze Wisły. A zależy nam przede wszystkim na transparentności. My musimy wiedzieć, oddając majątek, że nasz partner jest partnerem pewnym, stabilnym finansowo i transparentnym. I nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o rozliczeniach pomiędzy Wisłą a miastem, ale też o wewnętrznych sprawach finansowych Wisły, co do których wiemy, że są mocno kontrowersyjne" - mówi Chylaszek.
Petycję podpisują kolejne osoby, a krakowscy radni pytani o to, co sądzą o konsultacjach społecznych w sprawie Wisły, są mocno podzieleni. Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że klub poprze inicjatywę, ale dopiero po tym jak miasto przedstawi całościowy pomysł na remont stadionu i zagospodarowanie terenu wokół niego.
"Chcielibyśmy najpierw od prezydenta usłyszeć jego wizję zagospodarowania tego terenu, a po drugie by mieszkańcy poznali, także radni, stan faktyczny, czyli jakie jest prawo własności, co tam można zrobić, co dopuszcza miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego oraz pewne możliwości finansowe, a po tym jak najbardziej jesteśmy za tym, żeby takie konsultacje się odbyły" - precyzuje Drewnicki.
Są jednak i tacy radni, którzy kategorycznie sprzeciwiają się konsultacjom społecznym w sprawie stadionu Wisły Kraków.
"Jest to niekończąca się historia i mam nadzieję, że dożyję kiedyś dnia, w którym przestaniemy mówić o stadionie Wisły, a zaczniemy działać. Jest to absurd, absurd i jeszcze raz absurd. Teraz mówimy o 60-70 milionach, niedługo będzie 100 milonów. Ciekawe jak szybko dobijemy do miliarda złotych wydanych na stadion" - mówi Łukasz Wantuch z prezydenckiego Przyjaznego Krakowa.
Na razie władze miasta finalizują kupno praw autorskich. Przypomnę, że na ten cel w budżecie miasta zarezerwowano 7 milionów złotych. Kolejne dwa zabezpieczono na ewentualne pierwsze prace remontowe na stadionie.
(Joanna Orszulak/łk)
Przypominamy: Stadion Wisły jak finansowa studnia bez dna. Ma wypięknieć za 70 milionów złotych
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.