Historia krakowskiej galerii zaczęła się jeszcze wcześniej. W 2014 roku Nowohuckie Centrum Kultury zorganizowało wystawę prac Beksińskiego z kolekcji Muzeum Historycznego w Sanoku. Ekspozycja trwała niespełna trzy tygodnie, a odwiedziło ją ponad 30 tysięcy osób. Tak duże zainteresowanie pokazało, że twórczość artysty ma w Krakowie ogromną publiczność.
Jak wspomina dyrektor NCK Zbigniew Grzyb, właśnie wtedy pojawiła się myśl o stworzeniu stałej galerii. Kolekcjoner Piotr Dmochowski szukał wówczas miejsca dla swojej kolekcji. NCK przedstawiło mu koncepcję galerii, a jesienią 2016 roku ekspozycja została otwarta.
Za jej kształt odpowiadała kuratorka Joanna Gościej-Lewińska. Ważnym elementem koncepcji stała się sama przestrzeń: ciemne wnętrze i precyzyjnie kadrowane światło miały pozwolić widzowi skoncentrować się na obrazach. Galeria prezentuje nie tylko malarstwo Beksińskiego, ale także około stu jego rysunków i sto fotografii, pokazując artystę szerzej niż tylko jako twórcę charakterystycznych, fantastycznych wizji.
Nie tylko „mroczny wizjoner”
Beksiński przez lata był często sprowadzany do wizerunku „mrocznego wizjonera”. Jego obrazy kojarzono przede wszystkim z apokaliptycznymi pejzażami, rozpadem, samotnością i śmiercią. Tymczasem kuratorska opowieść w NCK próbuje pozostawić więcej miejsca na indywidualne spotkanie z jego sztuką.
To szczególnie istotne w przypadku artysty, który niechętnie udzielał jednoznacznych odpowiedzi dotyczących znaczenia własnych prac. Beksiński nie chciał narzucać widzowi jednej interpretacji. Dlatego jednym z najważniejszych zadań galerii jest – jak podkreśla Joanna Gościej-Lewińska – nie tyle „tłumaczenie” obrazów, ile stworzenie warunków, w których odbiorca może sam się z nimi zmierzyć.
Galeria zwraca również uwagę na materialną stronę twórczości Beksińskiego. Obrazy, mające około pół wieku, powstawały tradycyjną techniką laserunkową na płytach pilśniowych. Ich odpowiednia ekspozycja wymaga warunków zbliżonych do muzealnych. To także część odpowiedzialności związanej z prezentowaniem kolekcji.
Beksiński w muzyce, teatrze i świecie VR
Jubileusz 10-lecia galerii ma wyjść poza tradycyjną formę wystawy. Program wydarzeń pokazuje, jak szeroko twórczość Beksińskiego funkcjonuje dziś w kulturze – od malarstwa i fotografii po muzykę, teatr i nowe technologie.
18 września o godzinie 17 odbędzie się kuratorskie oprowadzanie po Galerii Zdzisława Beksińskiego z Joanną Gościej-Lewińską.
19 września uczestnicy będą mogli wejść w świat artysty za sprawą projektu VR „De Profundis”. Wirtualna rzeczywistość, muzyka i przestrzeń inspirowana twórczością Beksińskiego pozwolą spojrzeć na jego dzieło z zupełnie innej perspektywy.
Tego samego dnia zaplanowano także spektakl „Kryptonim 27” przygotowany przez Agnieszkę Glińską i Art Color Ballet, z muzyką Nikolego Wodzijewskiego. To kolejna próba przełożenia języka Beksińskiego na inną dziedzinę sztuki.
Wieczorem na tylnej ścianie Nowohuckiego Centrum Kultury, od strony łąk nowohuckich, pojawi się mapping „Światło snu”. Za projekt odpowiada Krzysztof Guzik, a muzykę przygotuje Szymon Górka.
„Beksiński w Krakowie” – rozmowa o artyście i jego miejscu w kulturze
Jednym z najważniejszych punktów jubileuszowego programu będzie niedzielna dyskusja „Beksiński w Krakowie”, zaplanowana na 20 września o godzinie 13.
W rozmowie udział wezmą Piotr Dmochowski, kolekcjoner prac Beksińskiego, Agnieszka Glińska, reżyserka i twórczyni projektu „Kryptonim 27”, Jarosław Serafin, dyrektor Muzeum Historycznego w Sanoku, oraz Wiesław Banach, wieloletni dyrektor sanockiego muzeum i znawca twórczości artysty.
Spotkanie będzie okazją do spojrzenia na obecność Beksińskiego w Krakowie, historię jego kolekcji oraz zmieniające się sposoby interpretowania jego twórczości. Od 15 do 20 września w Fotogalerii NCK prezentowane będą także fotografie Zdzisława Beksińskiego.
Dziesięć lat i wciąż nowe spojrzenie
Po dekadzie funkcjonowania galerii trudno mówić o twórczości Beksińskiego jako o zamkniętej opowieści. Każde kolejne spotkanie z jego obrazami może uruchamiać inne skojarzenia i emocje. Właśnie ta niejednoznaczność jest jednym z powodów, dla których jego sztuka wciąż przyciąga kolejne pokolenia odbiorców.
Beksiński pozostaje artystą osobnym – niechętnym prostym interpretacjom i gotowym odpowiedziom. Jego twórczość funkcjonuje dziś nie tylko w galeriach i muzeach, ale także w muzyce, teatrze, filmie, nowych technologiach i kulturze popularnej.
Dziesięciolecie krakowskiej galerii jest więc nie tylko okazją do podsumowania jej działalności. To również zaproszenie do ponownego spotkania z artystą, którego świat – mimo upływu lat – wciąż pozostaje pełen tajemnic.