Jura Krakowsko-Częstochowska ma wiele twarzy. Są tu średniowieczne warownie, wapienne skały, malownicze dolinki i jaskinie, ale również niewielkie, prowadzone z miejsca pasją, które potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy Jurę znają od lat. Jednym z nich jest Muzeum Hebla i Galeria Barwy Ziemi w Przybysławicach, niedaleko zamku w Korzkwi.
Jest to taki kalejdoskop wydarzeń. To nie tylko historia, kultura, oglądanie, ale też sporo ruchu i energii – mówi Grzegorz Biedroń.
W tegorocznej edycji bierze udział około 50 miejsc, a program obejmuje dziesiątki wydarzeń organizowanych zarówno po małopolskiej, jak i śląskiej stronie Jury. Program Juromanii jest rozbudowany, znajdziemy wydarzenia w zamkach, m.in. w Pieskowej Skale, Korzkwi, Bydlinie czy Rabsztynie. Są wycieczki krajoznawcze i geologiczne, aktywności rowerowe, pokazy i spotkania związane z tradycjami rycerskimi. W Dolinie Będkowskiej grupa jurajska GOPR-u ma prezentować sposoby bezpiecznego poruszania się w skałach i techniki wspinaczkowe. W Dolinie Kobylańskiej zaplanowano natomiast wycieczkę krajoznawczą połączoną z poznawaniem geologii regionu. Swoje miejsce w programie mają również jaskinie. Już wieczorem będzie można odwiedzić m.in. Jaskinię Wierzchowską i Jaskinię Nietoperzową.
Muzeum Hebla jest niewielkie, zajmuje zaledwie około 15 metrów kwadratowych. A jednak jego kameralność i nietypowy temat sprawiają, że trudno przejść obok niego obojętnie. Na miejscu można zobaczyć narzędzia używane przed epoką mechanizacji: heble, piły, zaciski, ręczne wiertarki czy młotki.
Ludzie byli zdani na siebie, na siłę swoich rąk i własne pomysły – mówi Jolanta Hofer.
Podczas Juromanii w Muzeum Hebla będzie można korzystać ze współczesnych, ale ręcznych narzędzi. Piłować, wbijać gwoździe, pracować w drewnie, malować i budować własne konstrukcje. Powstawały już nawet drewniane telefony komórkowe.